Śląsk Wrocław zwycięża w Pucharze Europy. Przełamanie we Włoszech

Koszykarze zespołu Śląsk Wrocław odnieśli cenne wyjazdowe zwycięstwo w drugiej kolejce rozgrywek o Puchar Europy. Śląsk Wrocław pokonał na parkiecie rywala drużynę Dolomiti Energia Trydent 94:81. Dla polskiego zespołu jest to pierwszy triumf w trwającym sezonie tych prestiżowych rozgrywek.

Koszykarz w wyskoku przy koszu trzyma piłkę obiema rękami. O wygranej Śląska Wrocław w Pucharze Europy przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Koszykarz w wyskoku trzyma piłkę przy koszu, podczas gdy przeciwnik próbuje zablokować rzut na hali pełnej kibiców.

Udany start i pierwsza wygrana wrocławian

Drużyna z Dolnego Śląska świetnie rozpoczęła rywalizację w drugiej kolejce grupy C, kontrolując przebieg gry w pierwszej połowie. Po wyrównanej walce w pierwszych minutach wrocławski zespół zbudował solidną przewagę, wygrywając inauguracyjną kwartę 28:22, a w drugiej odsłonie triumfując pewnie 22:13. Dzięki temu na przerwę goście schodzili z komfortowym prowadzeniem nad włoskim przeciwnikiem.

W trzeciej kwarcie gospodarze ruszyli do odrabiania strat, co przyniosło im wygraną w tej części meczu w stosunku 26:19. Ostatnie dziesięć minut spotkania to jednak ponowna dominacja zawodników z Polski, którzy zwyciężyli 25:20 i ostatecznie zamknęli mecz wynikiem 94:81. Tym samym odnieśli oni swoją pierwszą wygraną w obecnym sezonie tych pucharowych rozgrywek.

Kto zdobył najwięcej punktów dla zespołów?

Liderem ofensywy polskiego zespołu okazał się Malik Parsons, który zakończył spotkanie z dorobkiem 17 punktów. Duży wkład w końcowy sukces wnieśli również Devin Robinson z 15 punktami oraz John Egbunu i Paul Scruggs, którzy zdobyli po 11 oczek dla ekipy z Wrocławia. Oprócz nich dwucyfrową zdobyczą mógł pochwalić się Anthony Hickey, rzucając 10 punktów.

W szeregach Dolomiti Energia Trydent najwięcej problemów defensywie z Wrocławia sprawiał Quincy Olivari, autor 17 punktów. Niewiele słabszy wynik zapisał na swoim koncie Isaiah Bigelow, rzucając 16 punktów, a Jordan Bayehe dołożył trzynaście oczek. Skuteczność liderów włoskiej drużyny nie wystarczyła jednak, by zniwelować straty z pierwszej połowy i pokonać dobrze dysponowanych gości.

ROLKI