Sędzia anulował gola dla Egiptu
Leo Messi nie strzelił karnego, a Argentyna do 79. minuty sensacyjnie przegrywała z Egiptem aż 0:2. Mecz zakończył się jednak wygraną obrońców tytułu 3:2. Był to efekt wspaniałej gry kapitana mistrzów świata, który zanotował asystę i zdobył bramkę w samej końcówce spotkania.
Podczas tego meczu doszło do niezwykle kontrowersyjnych sytuacji. W 58. minucie wygrywający 1:0 Egipcjanie wyprowadzili szybką i skuteczną kontrę. Mostafa Zaki Abdelraouf pokonał bramkarza rywali. Arbiter Francois Letexier skorzystał jednak z systemu VAR i dostrzegł, że na początku akcji Lisandro Martinez został nadepnięty przez zawodnika "Faraonów". Sędzia anulował więc bramkę dla afrykańskiej drużyny.
Zwycięski gol dla Argentyny i wściekłość Egipcjan
Kolejna kontrowersja miała miejsce w doliczonym czasie gry, gdy w 92. minucie Enzo Fernandez strzelił gola dającego zwycięstwo Argentynie. Egipcjanie głośno narzekali, sugerując, że Mohamed Salah był faulowany tuż przed kontratakiem mistrzów świata. Zawodnicy z Afryki zwracali uwagę również na inne rzekome przewinienie rywali. Arbiter jednak nie zmienił zdania, a za gwałtowne protesty ukarał Egipcjan kartkami. Jeden z asystentów trenera zobaczył nawet czerwoną kartkę. Pozostaje pytanie, czy decyzje sędziego Francoisa Letexiera były słuszne, czy też skrzywdził on reprezentację Egiptu.