Uraz w meczu bez presji
Polskie piłkarki zapewniły sobie awans do 1/8 finału mistrzostw świata U-20, pokonując wcześniej Argentynę (3:0) i Meksyk (2:1). Spotkanie z Beninem, rozegrane w Bielsku-Białej, było jedynie dopełnieniem fazy grupowej. W drugiej połowie na boisku pojawiła się Weronika Araśniewicz, zmieniając Zuzannę Witek. Niestety, z powodu grząskiej po deszczu murawy, 18-latka niefortunnie upadła i uszkodziła lewą nogę, co zmusiło ją do opuszczenia boiska.
Początkowo prognozy były optymistyczne, jednak ból nie ustępował. Kolejne badania przeprowadzone przez sztab medyczny potwierdziły, że uraz jest poważniejszy niż zakładano. Diagnoza wskazała na konieczność przeprowadzenia zabiegu operacyjnego, co oznacza wielomiesięczną przerwę w treningach.
"Pomimo pierwszych dobrych rokowań u Weroniki Araśniewicz nie ustępowały dolegliwości bólowe. Z tego względu przeprowadzono kolejne badania diagnostyczne, które wykazały uraz wymagający leczenia operacyjnego"
"Weronika Arasniewicz w zeszły piątek doznała kontuzji lewej kostki podczas trzeciego meczu grupowego mistrzostw świata U20 kobiet. Przejdzie operację. W związku z tym będzie pauzowała przez kilka miesięcy. Cała rodzina VfL życzy Ci szybkiego i pełnego powrotu do zdrowia, droga Werko!"
Co dalej z kadrą U-20?
18-letnia Weronika Araśniewicz to jedna z najbardziej obiecujących zawodniczek młodego pokolenia w Polsce. Ma już na koncie debiut w dorosłej reprezentacji, a jej umiejętności doceniły takie kluby jak FC Barcelona i VfL Wolfsburg, do którego przeszła przed obecnym sezonem. Niedawno, 2 września, zapisała się na liście strzelczyń w wygranym 3:1 spotkaniu z Interem Mediolan w eliminacjach Ligi Mistrzyń.
Tymczasem reprezentacja Polski musi radzić sobie na mundialu bez swojej gwiazdy. W czwartek podopieczne polskiego sztabu zmierzą się z Kolumbią w walce o awans do ćwierćfinału. W przypadku zwycięstwa ich kolejnym rywalem będzie drużyna Anglii lub Nigerii, a decydujące mecze turnieju odbędą się w Łodzi.