Spis treści
Pogoń Szczecin w meczu 20. kolejki Ekstraklasy
Pogoń Szczecin zremisowała z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 1:1 w spotkaniu 20. kolejki ekstraklasy. Bramki zdobyli Sam Greenwood dla gospodarzy oraz Rafał Kurzawa dla gości. Sędzią głównym był Mateusz Piszczelok z Katowic, a na trybunach zasiadło 10 807 widzów.
Trener Pogoni Thomas Thomasberg wprowadził szereg zmian w składzie po porażce w Lublinie, wracając do gry czterema obrońcami. Z kolei szkoleniowiec Bruk-Betu, Marcin Brosz, dokonał jeszcze większej rewolucji, sadzając na ławce kilku kluczowych ofensywnych graczy. Obie drużyny bardzo potrzebowały punktów, Pogoń znajdowała się tuż nad strefą spadkową, a Bruk-Bet zamykał tabelę.
Przebieg pierwszej połowy meczu Pogoń – Bruk-Bet
W pierwszej części meczu Pogoń Szczecin wykazywała większy animusz i dążyła do zdobycia prowadzenia. Już w 14. minucie piłka znalazła się w siatce Adriana Chovana po strzale Dmitriosa Keramitsisa, lecz analiza VAR wykazała spalonego. Gospodarze kontynuowali nacisk, szukając okazji do otwarcia wyniku.
Przełom nastąpił w 36. minucie, gdy po zagraniu Kamila Grosickiego piłkę ręką zatrzymał Arkadiusz Kasperkiewicz. Do rzutu wolnego podszedł Sam Greenwood i strzałem nad murem pokonał bramkarza Bruk-Betu, Adriana Chovana, dając Pogoni prowadzenie 1:0. To był jedyny gol pierwszej połowy.
Bruk-Bet przejął inicjatywę w drugiej połowie
Po przerwie nastąpiła zmiana w obrazie gry. Marcin Brosz wprowadził Rafała Kurzawę i Kamila Zapolnika, co wyraźnie ożywiło ofensywę Bruk-Betu. Goście z Niecieczy stworzyli sobie zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych, a bramkarz Pogoni Valentin Cojocaru musiał interweniować przy strzałach Zapolnika, Gabriela Isika i Morgana Fassbendera.
W 83. minucie Bruk-Bet dopiął swego. Rafał Kurzawa, wpadając z prawej strony w pole karne, oddał strzał, który Valentin Cojocaru zdołał obronić nogami. Jednak dobitka byłego pomocnika Pogoni trafiła pod poprzeczkę, ustalając wynik na 1:1. Kurzawa nie celebrował gola, natomiast kibice gospodarzy skandowali jego nazwisko, dziękując za lata gry w barwach Dumy Pomorza. Pogoń próbowała jeszcze kontratakować, ale nie stworzyła dogodnej sytuacji.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.