Novak Djoković na Australian Open i jego rekord. Co zagraża jego historycznemu marszowi?

Novak Djoković osiągnął kolejny kamień milowy na tegorocznym Australian Open, odnotowując swoje 400. zwycięstwo w turniejach Wielkiego Szlema. Serbski tenisista po raz kolejny udowodnił swoją dominację, pokonując Holendra Botica van de Zandschulpa. Czy droga do historycznego 25. tytułu będzie jednak pozbawiona wyzwań dla Djokovicia?

Novak Djoković na Austral.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Centralnie na zdjęciu widoczna jest zielona piłka tenisowa, uderzona przez rakietę. Rakieta tenisowa ma czarno-białą ramę i białe naciągi, które wchodzą w kontakt z piłką. Wokół piłki i rakiety unosi się duża ilość brązowo-pomarańczowego pyłu, co sugeruje uderzenie piłki o kort ziemny. W tle, częściowo widoczna jest ręka trzymająca rakietę.

Novak Djoković wyrównał rekord Rogera Federera

W trakcie trzeciej rundy Australian Open, 38-letni Novak Djoković odnotował swoje 102. zwycięstwo w tym turnieju. Tym samym wyrównał rekord legendarnego Rogera Federera pod względem liczby wygranych meczów na kortach w Melbourne. Serbski tenisista już wcześniej pobił inny istotny rekord, stając się liderem w klasyfikacji zwycięstw we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema.

Jego 400. triumf w Wielkim Szlemie to wynik znacząco przewyższający osiągnięcia innych zawodników. Drugi w tej statystyce, Roger Federer, zakończył karierę z 369 wygranymi spotkaniami w turniejach tej rangi. To podkreśla niezwykłą długowieczność i konsekwencję Djokovicia na najwyższym poziomie światowego tenisa, utrzymującą się przez wiele sezonów.

"Czuję się naprawdę dobrze. To był świetny początek. Sytuacja może się jednak zmienić i nie wybiegam myślami w przyszłość, bo wyciągnąłem wnioski z zeszłego roku. Za wcześnie się podniecałem w niektórych turniejach Wielkiego Szlema, grałem dobrze, doszedłem do ćwierćfinału i półfinału, a potem doznawałem kontuzji" - przypomniał serbski tenisista.

Jak Djoković zarządza energią na korcie?

W dotychczasowych trzech spotkaniach na Australian Open Novak Djoković prezentował znakomitą formę, nie tracąc żadnego seta. Takie podejście świadczy o jego pełnym zaangażowaniu w każdym meczu, bez kalkulacji na dalsze etapy turnieju. To kluczowa strategia dla osiągnięcia sukcesu w wyczerpującym turnieju wielkoszlemowym.

24-krotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych podkreśla, że nie myśli o oszczędzaniu energii na późniejsze rundy. Jego celem jest dawanie z siebie wszystkiego w danym dniu i skuteczne pokonanie przeciwnika. Zwycięstwo w dziewięciu z dziewięciu setów w pierwszych meczach potwierdza efektywność tej taktyki.

"Staram się nie myśleć o zarządzaniu energią na korcie w kategoriach oszczędzania się na późniejsze rundy, bo po prostu nie uważam, żeby to było właściwe podejście. Myślę, że ważne jest, aby w danym dniu dać z siebie wszystko i wygrać z przeciwnikiem. Staram się robić to jak najskuteczniej i jak dotąd wygrałem dziewięć z dziewięciu setów, więc nie mogłem oczekiwać niczego więcej" - zauważył 24-krotny zwycięzca wielkoszlemowy.

Kto będzie kolejnym rywalem Novaka Djokovicia?

W następnej rundzie Novak Djoković zmierzy się z Jakubem Mensikiem, rozstawionym z numerem 16. Ten 20-letni czeski tenisista stanowi realne zagrożenie, co udowodnił w ostatnim spotkaniu. Mensik pokonał Djokovicia w finale zeszłorocznego turnieju ATP Masters 1000 w Miami, co zapowiada zaciętą rywalizację.

Serbski tenisista dąży do zdobycia swojego 25. tytułu wielkoszlemowego, co umocniłoby jego pozycję w historii tenisa. Dodatkowo, w Melbourne Djoković ma szansę na 11. zwycięstwo, co byłoby poprawieniem jego własnego rekordu na tym turnieju. Stawka tego Australian Open jest bardzo wysoka dla doświadczonego zawodnika.

"Wciąż staram się sprawić trudności młodym zawodnikiem. Nadal jestem w grze i trzymam się. Carlos Alcaraz i Jannik Sinner grają na innym poziomie. Ale kiedy wchodzisz na kort i piłka się toczy, zawsze masz szansę... Zwłaszcza na tym korcie. Liczę na dobrą walkę" - podkreślił Djoković.

Problemy zdrowotne Novaka Djokovicia na korcie

W sobotnim spotkaniu Novak Djoković mierzył się nie tylko z rywalem, ale także z własnymi dolegliwościami fizycznymi. Bolesne odciski na stopach zmusiły go do poproszenia o przerwę medyczną w trakcie meczu. To pokazuje determinację Serba, który mimo bólu kontynuował walkę o każdy punkt na korcie.

Dodatkowo, w trzecim secie doszło do groźnego incydentu, gdy Djoković zanotował upadek. Kilka punktów wcześniej omal nie skręcił kostki, co mogło mieć poważne konsekwencje dla jego dalszego udziału w turnieju. Na szczęście, udało mu się dobrze upaść i uniknąć poważniejszej kontuzji, co sam zresztą przyznał po meczu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.