Natalia Bukowiecka w finale HMŚ w Toruniu. Polka może stracić szansę na medal przez kuriozalny przepis

2026-03-20 21:03

Natalia Bukowiecka zagwarantowała sobie udział w finale biegu na 400 metrów podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu. Reprezentantka Polski triumfowała w półfinale, osiągając wynik 51,41 s i zachowując energię na ostateczne starcie. Satysfakcję ze sportowego sukcesu psuje jednak ogromne zniecierpliwienie zawodniczki, która ostro sprzeciwia się nowym, wyjątkowo kontrowersyjnym zasadom rozgrywania wyścigów medalowych.

Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26 w Toruniu. Zdjęcia kibiców i zawodników z 1. dnia imprezy

i

Autor: Paweł Skraba Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26 w Toruniu. Zdjęcia kibiców i zawodników z 1. dnia imprezy
  • Natalia Bukowiecka zapewniła sobie start w decydującym biegu na 400 metrów podczas halowych mistrzostw świata organizowanych w Toruniu, bez problemu triumfując w starciu półfinałowym.
  • Polska biegaczka mocno skrytykowała nowe, niecodzienne reguły wyłaniania zwycięzców, według których o podziale krążków przesądzą wyłącznie czasy z dwóch oddzielnych serii, a nie klasyczny bezpośredni wyścig.
  • Lekkoatletka zaznaczyła, że w tej sytuacji triumf we własnym biegu nie daje żadnej pewności na miejsce na podium, co wywołuje u niej ogromne rozczarowanie.
  • Sprawdź, co zawodniczka sądzi o szansach na wywalczenie medalu w tak nietypowo zorganizowanej rywalizacji finałowej!

Natalia Bukowiecka kontrolowała zmagania na bieżni

Polska biegaczka po przekroczeniu linii mety nie kryła satysfakcji ze sposobu, w jaki zrealizowała plan na ten występ. Jak sama zauważyła, kluczowym elementem było oszczędzenie jak największych zasobów energetycznych na sobotnią walkę o medale, co udało jej się w stu procentach.

Przeczytaj także: Elita europejskiego tenisa obraduje w Gdańsku. PZT gospodarzem prestiżowego kongresu

- Musiałam zachować jak najwięcej siły i to się udało. Chyba czuję się nawet lepiej niż rano - przyznała Bukowiecka po zejściu z bieżni.

Zawodniczka wyraźnie zaznaczyła, że miała całkowitą kontrolę nad przebiegiem zarówno porannych eliminacji, jak i popołudniowego półfinału. Taka sytuacja zapewnia jej ogromny spokój psychiczny przed najważniejszym startem w toruńskiej imprezie.

Zobacz też: Konrad Tomasiak z prawem startu w Pucharze Świata. Rodzina ma kolejny powód do dumy

- Te biegi były w pełni kontrolowane, więc mam nadzieję, że jak przycisnę mocniej, to czas będzie jeszcze lepszy - dodała.

Zmienione zasady finału biegu na 400 metrów budzą oburzenie

Organizatorzy tegorocznych mistrzostw zdecydowali się na niestandardowe rozwiązanie, wprowadzając dwie oddzielne serie w decydującej rywalizacji na dystansie 400 metrów. Kolejność na podium zostanie ustalona wyłącznie poprzez zestawienie czasów ze wszystkich występów finałowych, co wyklucza bezpośrednie ściganie się o medale. Ten format spotkał się z ogromną falą krytyki, do której dołączyła również Natalia Bukowiecka.

- Myślę, że ten system nikomu się nie podoba, kibicom również - oceniła bez ogródek.

Największym mankamentem tego rozwiązania jest fakt, że triumfatorka pierwszej serii do samego końca nie będzie wiedziała, czy ostatecznie stanie na podium. O ostatecznym układzie sił przesądzą bowiem rezultaty uzyskane przez rywalki startujące w późniejszym biegu.

Natalia Kaczmarek rusza do walki o medale!

- Jestem w pierwszym finale, więc nawet jeśli go wygram, mogę zostać bez medalu. Nie rozumiem tego - stwierdziła zrezygnowana Bukowiecka. - Zupełnie inaczej wygląda bezpośrednia rywalizacja. Wtedy naprawdę walczy się o medale, a czas jest trochę mniej ważny - wyjaśniła.

Oczekiwania reprezentantki Polski przed kluczowym startem

Pomimo wyraźnego niezadowolenia ze sztucznie narzuconych reguł, polska biegaczka w pełni koncentruje się na nadchodzącym wyzwaniu. Zapytana przez dziennikarzy o to, czy jej ambicje sięgają wyłącznie zdobycia najcenniejszego kruszcu, odparła z ogromnym dystansem i skromnością.

- Absolutnie nie. Cieszyłabym się z każdego medalu - podkreśliła.

Równocześnie lekkoatletka ucięła wszelkie spekulacje dotyczące jej potencjalnego udziału w wyścigu sztafetowym, który zaplanowano na ten sam dzień. Według niej zaliczenie dwóch tak wyczerpujących występów z rzędu na najwyższym poziomie jest fizycznie niemożliwe.

Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?
Radio ESKA Google News

- Nie wyobrażam sobie jutro jeszcze dwóch mocniejszych biegów jednego dnia - zakończyła.

Natalia Kaczmarek rusza do walki o medale!