Kolumbia lepsza na Hard Rock Stadium
Kolumbia pewnie wygrała grupę K na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 2026 roku. Bezbramkowy remis w ostatnim meczu fazy grupowej przypieczętował pierwsze miejsce drużyny z Ameryki Południowej. Trener reprezentacji Kolumbii, Nestor Lorenzo, ocenił, że jego zespół zaprezentował się lepiej od europejskich rywali.
Podczas spotkania na Hard Rock Stadium w Miami Gardens reprezentanci Kolumbii oddali aż 24 strzały, w tym sześć celnych. Z kolei reprezentacja Portugalii zdołała zaledwie dwukrotnie zagrozić bramce, której strzegł Camilo Vargas. Dominacja na boisku znalazła odzwierciedlenie w statystykach pomeczowych.
"Rozegraliśmy świetny mecz od początku do końca. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, ale brakowało nam wykończenia. Chcę pogratulować chłopakom wysiłku, jaki włożyli w to spotkanie, bo byli dziś wybitni. Portugalia to świetna drużyna, mają dobrego trenera, ale sądzę, że dzisiaj byliśmy od nich lepsi" - powiedział Lorenzo.
"To był fantastyczny mecz. Obie drużyny chciały wygrać. Trzeci mecz w grupie czasem bywa formalnością, ale tak nie było tym razem. Kolumbia to drużyna, która lubi kreować pojedynki. Chcieliśmy kontrolować grę, panować nad piłką, ale nie podejmowaliśmy właściwych decyzji" – przyznał trener reprezentacji Portugalii Roberto Martinez.
Z kim Kolumbia zagra w pucharach?
Mimo ogromnej przewagi zespołu Kolumbii na boisku, najlepszym piłkarzem (MVP) tego spotkania wybrano bramkarza reprezentacji Portugalii, Diogo Costę. Miał on ręce pełne pracy, regularnie broniąc dostępu do bramki. Roberto Martinez otwarcie przyznał, że Kolumbia narzuciła twarde warunki gry.
Cristiano Ronaldo, który błyszczał wcześniej w turnieju, nie odnalazł drogi do bramki rywali. Zawdzięcza to skutecznej obronie Kolumbii. Nestor Lorenzo zdradził, że specjalne zadanie zatrzymania Portugalczyka otrzymał Davinson Sanchez. Szkoleniowiec Kolumbii objął zespół w 2022 roku i szybko przywrócił go na piłkarski szczyt. Zwycięzca grupy K spotka się w 1/16 finału z Ghaną. Spotkanie odbędzie się 3 lipca w Kansas City. Z kolei Portugalia już 2 lipca powalczy w Toronto z Chorwacją.
"Kolumbia często atakowała, pomagało to udoskonalić naszą taktykę i defensywę. Diogo Costa jest w takich momentach niezbędny. Ważne jest, aby docenić poziom, jaki zademonstrował. Nie mogliśmy poprowadzić meczu tak, jak chcieliśmy. Kolumbia była silniejsza" - zaznaczył hiszpański szkoleniowiec.
"Miał specjalne wytyczne, aby nie zaniedbywać Cristiano Ronaldo w polu karnym, ponieważ to zabójczy napastnik. Potrafi cofnąć się głęboko, a potem nagle wbiega w pole karne. Jest fenomenalny. Środkowi obrońcy muszą na niego bardzo uważać" - podkreślił Lorenzo.
"Zatrudnili mnie, żebym zakwalifikował się na mundial, a teraz proszą mnie o mistrzostwo świata. Mecz z Portugalią pokazał nam, że wymagania są wyższe. Teraz każde spotkanie będzie o wszystko. Jestem zadowolony z piłkarzy i wdzięczny ludziom, którzy nas wspierają" – podsumował Lorenzo.