MŚ 2026. Norwescy kibice statkiem Wikingów do Ameryki Północnej. Jaki ma cel?

Norwescy kibice planują niezwykłą podróż na piłkarskie mistrzostwa świata 2026 w USA, Kanadzie i Meksyku. Zamiast samolotu, wybierają replikę statku Wikingów, który ma służyć nie tylko transportowi, ale i promować kraj. Jaki jest dokładny plan tej ambitnej ekspedycji i ile będzie kosztować podróż norweskich kibiców przez Atlantyk?

MŚ 2026. Norwescy kibice.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Drewniana łódź z pojedynczym, kwadratowym żaglem płynie po wzburzonych, ciemnych falach w kierunku widza. Na łodzi, wzdłuż burt, widać siedzących ludzi, a na dziobie szereg okrągłych, jasnych tarcz. Rozpryskujące się fale otaczają dziób łodzi, tworząc białą pianę. Na horyzoncie, z lewej strony, widać jasne niebo przechodzące w błękit po prawej stronie, gdzie unoszą się białe chmury, z których jedna, większa, przypomina kształtem mapę Ameryki Północnej i Południowej.

Plan meczów Norwegii na MŚ 2026

Reprezentacja Norwegii rozpocznie swój udział w piłkarskich mistrzostwach świata 2026 w Bostonie. Pierwszy mecz odbędzie się 17 czerwca przeciwko zwycięzcy barażu, w którym udział biorą Irak, Boliwia i Surinam. Kolejne starcie zaplanowano na 23 czerwca w Nowym Jorku/New Jersey, gdzie Norwegia zmierzy się z Senegalem. Ostatnie grupowe spotkanie odbędzie się ponownie w Bostonie, 26 czerwca, a przeciwnikiem będzie reprezentacja Francji.

Na te kluczowe spotkania norwescy kibice planują dotrzeć w wyjątkowy sposób. Podróż repliką statku Wikingów ma nie tylko zapewnić transport, ale i promować Norwegię. Jednostka, nazwana „Draken Harald Harfagre”, została zbudowana w 2012 roku i ma za sobą udany rejs przez Atlantyk w 2016 roku. Wtedy to zacumowała na tle Manhattanu i Statuy Wolności, wzbudzając podziw Amerykanów. Co więcej, statek pojawił się w filmie Christofera Nolana „Odyseja”, którego premiera zaplanowana jest na lipiec.

Czym wyróżnia się statek Wikingów Draken Harald Harfagre?

„Draken Harald Harfagre” to nowoczesna replika, zbudowana w stoczni w Haugesund, o imponujących wymiarach. Mierzy 35 metrów długości i 7,5 metra szerokości, a jego żagiel ma powierzchnię 260 metrów kwadratowych. Do obsługi każdego z 50 wioseł potrzeba dwóch osób, co podkreśla jego autentyczność. Pomimo historycznego wyglądu, statek jest wyposażony w silnik diesla oraz nowoczesne systemy nawigacyjne, a pod pokładem znajdują się komfortowe pomieszczenia dla załogi.

Jednostka jest na tyle duża, że podczas postoju w Bostonie i Nowym Jorku posłuży do organizacji przyjęć i wydarzeń promocyjnych. Jego pokład jest w stanie pomieścić ponad 200 osób podczas takich eventów. Ole Froeystad, przewodniczący stowarzyszenia kibiców, omówił aspekt finansowy, przyznając, że koszt wyprawy szacowany jest na około milion dolarów. Uważa on, że jest to niewielka kwota w kontekście skali globalnego wydarzenia, jakim jest piłkarski mundial.

"To szalony pomysł, lecz możliwy do zrealizowania, dlatego już intensywnie rozmawiamy na ten temat ze sponsorami. Taki obiekt pokazujący, że przed tysiącem lat nasi praojcowie już tu byli, będzie świetną reklamą dla kraju o wiele więcej wartą niż koszt przedsięwzięcia" - powiedział przewodniczący stowarzyszenia kibiców reprezentacji Ole Froeystad.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.