Spis treści
Szwedzka prasa zachwycona po meczu w Monterrey
Dziennikarze w Skandynawii z ogromnym entuzjazmem przyjęli wynik spotkania reprezentacji Szwecji podczas piłkarskich mistrzostw świata. Wysokie zwycięstwo 5:1 nad drużyną Tunezji zostało powszechnie nazwane pokazem sportowej magii w Monterrey. W pierwszych pomeczowych relacjach dominowały określenia mówiące o deklasacji rywala, nieoczekiwanym pokazie pięknej gry oraz futbolowej poezji. Triumf w inauguracyjnym meczu znacząco poprawił nastroje w kraju i rozbudził apetyty kibiców na historyczny sukces.
Przed startem turnieju forma zespołu budziła spore obawy wśród sympatyków i ekspertów sportowych. Głównym powodem narastającego niepokoju były słabsze występy w spotkaniach towarzyskich, w tym remis 2:2 z Grecją oraz porażka 1:3 z Norwegią. Szwedzkie media nie szczędziły wówczas gorzkich słów krytyki pod adresem selekcjonera Grahama Pottera i jego zawodników. Przekonująca i wysoka wygrana nad afrykańskim zespołem zmieniła jednak całkowicie publiczną narrację wokół drużyny narodowej.
- Ostro krytykowaliśmy naszych piłkarzy i selekcjonera Grahama Pottera za mecze towarzyskie przed mundialem, porażkę 1:3 z Norwegią i remis 2:2 Grecją, lecz tym razem grali pokazowo, płynnie i skutecznie, udowadniając, że Szwecja powróciła na piłkarskie salony - skomentował dziennik „Expressen”.
Kiedy Szwecja rozegra kolejne mecze mistrzostw świata?
Dziennik „Aftonbladet” poinformował czytelników, że tak przekonujące otwarcie piłkarskiej imprezy stanowi idealny punkt do wyjścia z fazy grupowej z dużym przytupem. Przedstawiciele telewizji SVT dodali z kolei, że z wielką niecierpliwością czekają na sobotnią konfrontację z silną reprezentacją Holandii. Gazeta „Dagens Nyheter” w swoim podsumowaniu zaznaczyła, że skandynawscy fani piłki nożnej od dawna nie oglądali zawodników z ojczyzny w tak znakomitej oraz równej dyspozycji na murawie.
Skandynawski zespół ma przed sobą jeszcze dwa niezwykle istotne spotkania w ramach bieżącej fazy grupowej. Reprezentacja Szwecji zmierzy się 20 czerwca z holenderską drużyną narodową na dużym stadionie w Houston. Sześć dni później, czyli 26 czerwca, podopieczni trenera Grahama Pottera rozegrają decydujący mecz z reprezentacją Japonii w Dallas. Te dwa starcia pozwolą odpowiedzieć na pytanie, z jakiego miejsca Szwedzi awansują do fazy pucharowej.
- Pięć bramek już w pierwszym meczu turnieju sprawiło, że dostaliśmy gęsiej skórki i teraz czekamy na sobotę i konfrontację z Holandią - stwierdzili eksperci kanału telewizji SVT.
- Warto było nie spać tej nocy. Dawno nie oglądaliśmy naszej drużyny w takiej dyspozycji - dodał dziennik „Dagens Nyheter”.