MŚ 2026 i pewny awans Belgii. Kto okazał się bohaterem na boisku?

Reprezentacja Belgii pokonała USA 4:1 podczas MŚ 2026 i awansowała do ćwierćfinału turnieju. To bez wątpienia najlepszy występ belgijskiej kadry w obecnych rozgrywkach. Mecz odbył się w cieniu kontrowersji, ale europejska drużyna udowodniła swoją zdecydowaną wyższość.

Noga piłkarza kopiącego piłkę na murawie. O pewnym awansie Belgii do ćwierćfinału MŚ 2026 przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza kopiąca piłkę na mokrej trawie, wokół której rozpryskują się krople wody i błoto.

Zwycięstwo Belgii i odpowiedź na aferę

Belgijskie media zgodnie oceniły, że wygrana 4:1 ze Stanami Zjednoczonymi była najlepszym spotkaniem kadry w turnieju. Niemieckojęzyczny serwis BRF napisał wprost o końcu amerykańskiego snu. Zespół USA był ostatnim gospodarzem, który wciąż uczestniczył w rozgrywkach. Belgowie od samego początku narzucili przeciwnikowi własne tempo gry. Przed rozpoczęciem rywalizacji piłkarze otrzymali wyjątkowe wsparcie, ponieważ zadzwonił do nich król Belgów Filip.

Pałac Królewski poinformował, że monarcha będzie kibicował reprezentacji w nocy i liczy na wygraną w duchu fair play. We flamandzkich i francuskojęzycznych relacjach dominował wątek odpowiedzi na aferę wokół Folarina Baloguna. Amerykański napastnik pomimo czerwonej kartki mógł zagrać decyzją FIFA, co uznano za ukłon w stronę organizatorów. Wicepremier i szef MSZ Maxime Prévot określił tę sytuację jako „niezrozumiałą”. Zaznaczył również, że ewentualne naciski ze strony Donalda Trumpa oznaczałyby złamanie podstawowych zasad sportu.

„i właśnie to zrobi Belgia” - napisała walońska minister sportu Jacqueline Galant, zapewniając federację o „pełnym wsparciu”.

Kto zagra w nadchodzącym ćwierćfinale mundialu?

Premier Belgii Bart De Wever podszedł do sprawy z ironią, a jego kancelaria odesłała dziennikarzy do wpisu kota premiera na Instagramie. Głównym bohaterem na boisku okazał się Charles De Ketelaere, który zdobył dwa niezwykle cenne gole. Najpierw wykorzystał precyzyjne podanie od Nicolasa Raskina, a po wyrównaniu szybko przywrócił swojej drużynie prowadzenie. Raskin był opisywany jako główny motor środka pola. Po przerwie amerykańska reprezentacja nie potrafiła już odmienić losów spotkania.

Belgia broniła się pewnie i wykorzystała błąd bramkarza Matta Freese’a przy trafieniu Hansa Vanakena. Wynik spotkania zamknął Romelu Lukaku, przypieczętowując pewny awans do kolejnej fazy mistrzostw świata. W pomeczowych komentarzach zaznaczono również, że Christian Pulisic był na boisku niemal niewidoczny. Gospodarze rozegrali tym samym swoje najsłabsze spotkanie w całych rozgrywkach. W piątkowym ćwierćfinale o godzinie 21.00 czasu polskiego Belgia zmierzy się z Hiszpanią na SoFi Stadium w Inglewood pod Los Angeles.

„To futbol, nie soccer” - podsumował flamandzki VoetbalPrimeur.