Kontrowersje przed meczem USA z Belgią
Przed rozpoczęciem rywalizacji w Seattle wybuchł duży skandal organizacyjny. Decyzją FIFA nieoczekiwanie zawieszono karę amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna, który otrzymał czerwoną kartkę w niedawnym starciu z Bośnią i Hercegowiną. Wywołało to powszechne oburzenie w całym środowisku piłkarskim na świecie. Decyzję tę odebrano jako polityczny ukłon w stronę gospodarzy turnieju oraz urzędującego prezydenta Donalda Trumpa. Przywódca Stanów Zjednoczonych osobiście potwierdził przed meczem przeprowadzenie zakulisowej rozmowy z szefem FIFA Giannim Infantino.
Pomimo obecności na murawie kluczowego zawodnika, piłkarze Stanów Zjednoczonych nie zdołali zdominować świetnie dysponowanego przeciwnika. Mecz 1/8 finału mistrzostw świata od pierwszych minut toczył się pod wyraźne dyktando reprezentacji Belgii. Już w dziewiątej minucie pierwszą bramkę dla europejskiej drużyny bardzo precyzyjnym strzałem zdobył Charles De Ketelaere. Chwilę wcześniej potężne uderzenie Timothy'ego Castagne'a z wielkim trudem zdołał obronić amerykański bramkarz Matt Freese. Tym samym w mistrzostwach w Ameryce Północnej nie występuje już żadna z reprezentacji gospodarzy, ponieważ wcześniej z turniejem pożegnały się Kanada i Meksyk.
Pewny awans Belgów do ćwierćfinału turnieju?
Gospodarze zdołali odpowiedzieć skutecznie tylko raz, w trzydziestej pierwszej minucie sportowego widowiska. Wyrównującego gola bezpośrednio ze sprytnie wykonanego rzutu wolnego strzelił amerykański pomocnik Malik Tillman. Piłka po drodze odbiła się jeszcze rykoszetem, całkowicie myląc doświadczonego bramkarza Thibauta Courtoisa, dla którego był to dwudziesty występ na mundialu. Radość kibiców, zgromadzonych na stadionie w liczbie niemal sześćdziesięciu siedmiu tysięcy, nie trwała jednak zbyt długo. Zaledwie dwie minuty później Charles De Ketelaere ponownie pokonał golkipera rywali po dokładnym dośrodkowaniu Leandro Trossarda.
W drugiej połowie europejska drużyna systematycznie i ze spokojem powiększała swoją bramkową przewagę na zielonej murawie. W pięćdziesiątej siódmej minucie fatalny błąd poza własnym polem karnym popełnił Matt Freese, co natychmiast bezwzględnie wykorzystał Hans Vanaken. Krótko po tej niefortunnej dla Amerykanów sytuacji boisko z powodu odniesionej kontuzji musiał opuścić ich boiskowy lider Christian Pulisic. W doliczonym czasie gry ostateczny wynik ustalił doświadczony Romelu Lukaku, zdobywając pewnie swoją dziewięćdziesiątą trzecią bramkę w kadrze narodowej. Reprezentacja Belgii po dość słabym początku mistrzostw zaprezentowała wyśmienitą formę i w nadchodzącym ćwierćfinale zagra przeciwko Hiszpanii, która wcześniej wyeliminowała Portugalię.