Czesi pożegnali się z mundialem
Pojedynek na słynnym Estadio Azteca przyciągnął ponad 80 tysięcy widzów, a arbitrem głównym spotkania był Argentyńczyk Yael Falcon Perez. Trener czeskiej kadry Miroslav Koubek dokonał trzech zmian w zestawieniu w porównaniu do starcia z RPA, wprowadzając do wyjściowego składu m.in. Pavla Sulca. W europejskiej drużynie zabrakło lidera formacji ofensywnej Patrika Schicka, a przypomnijmy, że tylko zwycięstwo przedłużało szanse Czechów na awans. Meksykański szkoleniowiec Javier Aguirre pozwolił sobie na pewne rotacje, dając szansę debiutu 17-letniemu pomocnikowi Gilberto Morze.
Pierwsza część meczu nie przyniosła żadnych bramek, choć to czeski zespół prezentował się nieco lepiej w ofensywie. Najlepszą sytuację przed przerwą niespodziewanie zmarnował Denis Visinsky, podczas gdy meksykańscy kibice wprowadzali radosną atmosferę na trybunach. Po zmianie stron obraz gry uległ radykalnej zmianie i to gospodarze przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. W 55. minucie Mateo Chavez precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza rywali po niezwykle dynamicznej akcji, którą zainicjował Luis Romo.
Z kim zagrają Meksykanie w kolejnej fazie?
Zaledwie sześć minut po pierwszym golu prowadzenie miejscowej drużyny podwyższył Julian Quinones, który skutecznie wykończył kolejny atak. W końcówce spotkania na murawie zameldował się 40-letni Guillermo Ochoa, dla którego jest to szósty mundial w karierze i jednocześnie 154. występ w kadrze narodowej. Wynik spotkania w czwartej minucie doliczonego czasu gry ustalił Alvaro Fidalgo, wykorzystując błędy zmęczonej defensywy. Jedynym upomnianym zawodnikiem w tym pojedynku był reprezentant gospodarzy Edson Alvarez, ukarany przez sędziego żółtą kartką.
Reprezentacja Meksyku wygrała rywalizację w grupie A z imponującym kompletem dziewięciu punktów oraz bez straconej bramki. Zwycięzcy grupy rozegrają swój mecz 1/16 finału już 30 czerwca, a ich rywalem będzie jedna z drużyn z trzecich miejsc. Jeśli podopieczni Javiera Aguirre odniosą kolejne zwycięstwo, 5 lipca na Estadio Azteca mogą zmierzyć się z reprezentacją Anglii. Czesi z dorobkiem zaledwie jednego wywalczonego punktu uplasowali się na czwartej pozycji i muszą wracać do domu.