Spis treści
Wczesne prowadzenie mistrzów i bramka dla Szwajcarii
Spotkanie o awans do półfinału piłkarskich mistrzostw świata odbyło się na stadionie w Kansas City, gdzie na trybunach zasiadło 69 045 widzów. Obrońcy tytułu znakomicie weszli w niedzielny mecz. Już w dziesiątej minucie Alexis Mac Allister strzałem głową otworzył wynik spotkania. Reprezentacja z Ameryki Południowej kontrolowała przebieg rywalizacji, a pierwsza połowa zakończyła się ich skromnym prowadzeniem. Szwajcarzy nie zamierzali jednak łatwo oddać pola obrońcom cennego trofeum.
Po przerwie europejski zespół ruszył do odważniejszych ataków na bramkę rywali z Ameryki Południowej. W sześćdziesiątej siódmej minucie Dan Ndoye skutecznie wykończył akcję i doprowadził do niespodziewanego wyrównania. Kluczowym momentem tej części meczu była siedemdziesiąta druga minuta. Wówczas Breel Embolo obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Szwajcaria musiała kończyć regulaminowy czas gry oraz całą dogrywkę w bolesnym liczebnym osłabieniu.
Kto zadecydował o losach awansu w dogrywce?
Mimo straty zawodnika Szwajcaria zdołała dotrwać z wynikiem remisowym do końca podstawowych dziewięćdziesięciu minut. O losach awansu do półfinału mistrzostw świata musiała zatem przesądzić dodatkowa, emocjonująca dogrywka. Argentyńczycy bezlitośnie wykorzystali w niej przewagę jednego gracza na boisku. W stu dwunastej minucie na listę strzelców wpisał się Julian Alvarez, dając mistrzom globu prowadzenie. Zawodnicy ze Starego Kontynentu nie mieli już argumentów, by odpowiedzieć na to kluczowe trafienie.
W doliczonym czasie drugiej części dogrywki, dokładnie w stu dwudziestej pierwszej minucie, ostateczny wynik spotkania przypieczętował Lautaro Martinez. Zdobywca ostatniej bramki dla Argentyny, a także jego koledzy Jose Manuel Lopez i Thiago Almada otrzymali w tym meczu żółte kartki. Arbitrem głównym niedzielnego ćwierćfinału z udziałem mistrzów świata w Kansas City był Portugalczyk Joao Pinheiro. Dzięki triumfowi na amerykańskiej murawie obrońcy tytułu zmierzą się w zbliżającym się wielkimi krokami półfinale z silną reprezentacją Anglii.