Maja Chwalińska zagra w Wimbledonie. Kto pomógł w uzyskaniu awansu?

Maja Chwalińska otrzymała dziką kartę na wielkoszlemowy Wimbledon. Organizatorzy londyńskiego turnieju zdecydowali się umieścić polską tenisistkę od razu w głównej drabince zawodów. Jest to nagroda za jej niedawny i historyczny sukces na paryskich kortach.

Maja Chwalińska zagra w W.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka osoby w białej rękawiczce uderza rakietą w żółtą piłkę tenisową na trawiastym korcie.

Paryski sukces przyniósł Polce wymierne efekty

Maja Chwalińska wystąpi w głównej drabince turnieju na londyńskich kortach trawiastych. Decyzja organizatorów to bezpośredni efekt jej imponującej postawy podczas wielkoszlemowego French Open. W Paryżu 24-letnia zawodniczka dotarła aż do samego finału. Polka rozpoczęła zmagania we Francji od etapu kwalifikacji. W decydującym starciu paryskiego turnieju przegrała z Rosjanką Mirrą Andriejewą.

Życiowy rezultat na kortach ziemnych przełożył się na gigantyczny awans w klasyfikacji zawodniczek. Tenisistka awansowała ze 114. na 21. miejsce w światowym rankingu WTA. Mimo to początkowo nie miała zagwarantowanego udziału w głównej drabince londyńskich zawodów. Wynikało to z rygorystycznych terminów obowiązujących w Wielkiej Brytanii. Prestiżowy turniej rozpocznie się już 29 czerwca.

Kto walczył o przyznanie dzikiej karty?

Przepisy turniejowe początkowo wskazywały, że zawodniczka będzie musiała przebijać się przez eliminacje. Listy zgłoszeń do Wimbledonu zostały zamknięte jeszcze przed rozpoczęciem zmagań we French Open. Wówczas ranking Polki nie dawał jej bezpośredniego awansu. Sytuacja zmieniła się diametralnie po jej wybitnym występie we Francji. Środowisko tenisowe błyskawicznie rozpoczęło starania o zmianę niekorzystnej dla niej sytuacji.

Presja wywierana na organizatorach brytyjskiego turnieju ostatecznie przyniosła oczekiwany rezultat. Polski Związek Tenisowy wysłał do Londynu oficjalny wniosek o przyznanie 24-latce specjalnego statusu. Dzięki pozytywnemu rozpatrzeniu prośby kibice zobaczą Polkę od razu w głównej fazie zawodów. Ominięcie kwalifikacji pozwoli zawodniczce na spokojniejsze przygotowania do kluczowych spotkań. Zmagania na trawiastych kortach będą kolejnym wielkim wyzwaniem w jej karierze.