Maja Chwalińska przerywa milczenie po triumfie w Wuhan. Mówi wprost o hejcie: "Ludzie czasami są po prostu trollami"

2026-10-22 11:50

Maja Chwalińska ponownie zwróciła na siebie uwagę tenisowego świata, wygrywając turniej WTA w Wuhan i udowadniając, że jej sukces we French Open to nie przypadek. Polska tenisistka w szczerym wywiadzie dla serwisu WTAtour.com opowiedziała o trudnych momentach kariery i radzeniu sobie z internetową krytyką.

Skupiona tenisistka Maja Chwalińska w czarnym stroju sportowym. O jej walce z hejtem po wygranej w Wuhan przeczytasz w Eska.
Autor: Stringer/ East News

Maja Chwalińska i jej wygrana w Wuhan

Obecnie Maja Chwalińska, po wygranej w Wuhan i awansie na 11. pozycję w światowym rankingu, odpoczywa i trenuje przed swoim ostatnim startem w tym sezonie – turniejem WTA 500 w Tokio. Po zawodach w Japonii polska zawodniczka zagra jeszcze w reprezentacji Polski przeciwko Szwecji.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

- Ten sukces smakuje bardzo słodko. Czuję się wyjątkowo, bo po French Open było oczywiście wspaniale, ale potem przeżywałam ciężkie chwile. Mam wrażenie, że ludzie byli wtedy wobec mnie bardzo surowi i to się na mnie odbiło. Jestem tylko człowiekiem. Muszę przyznać, że było mi wtedy bardzo trudno - mówiła Maja Chwalińska po triumfie w Wuhan.

Maja Chwalińska o krytyce i hejcie po sukcesie na Roland Garros

W rozmowie z serwisem WTAtour.com, tenisistka szczegółowo odniosła się do kwestii hejtu. Opowiedziała, jak radzi sobie z nagłym wzrostem zainteresowania ze strony mediów oraz fanów po spektakularnym występie we French Open.

- Teraz to dla mnie zupełnie inny świata. Sam tenis pozostaje taki sam, ale poza kortem jest zupełnie inaczej. Dzieją się wspaniałe rzeczy, ale ta uwaga, te media... wszystko jest inne. Każdy może się wypowiedzieć i to jest ogromne wyzwanie - nie ukrywa Maja. - Docierały do mnie głosy innych, że jestem dobra tylko na mączce. Mam jednak wrażenie, że ludzie czasami są po prostu trollami – chcą coś powiedzieć tylko dlatego, że nikt ich nie słucha, więc wylewają to z siebie. To trudne, bo kiedy tam wychodzisz, jesteś bardzo odsłonięta, bezbronna. Nie możesz im nic odpowiedzieć. Jestem na pewno bardzo szczęśliwa, że przede wszystkim udowodniłam samej sobie, że potrafię grać na każdej nawierzchni, być na niej bardzo dobra i również na każdej nawierzchni wygrywać - dodała.

Maja Chwalińska i szansa na Top-10 rankingu WTA

Dzięki awansowi na 11. miejsce w rankingu, Maja Chwalińska ma realną szansę na wejście do pierwszej dziesiątki najlepszych tenisistek świata. Na początku 2027 roku zawodniczka nie będzie musiała bronić dużej liczby punktów.

- Czuję, że moje nastawienie się nie zmieni, ponieważ ono mi się sprawdza. Chcę po prostu dawać z siebie wszystko, wygrywać każdy kolejny mecz i niczego nie żałować. Chcę po prostu zostawić serce na korcie. Jeśli wygram – super. Jeśli przegram – widocznie tak miało być. W tym momencie nie myślę o rankingu i szczerze mówiąc, nigdy nie byłam dobra w wyznaczaniu sobie celów rankingowych. To mnie w ogóle nie motywuje. Staram się skupiać na tym, co mogę poprawić w swojej grze oraz w samej sobie - podkreśla Maja.

 

ROLKI