Łukasz Piszczek kończy pracę w GKS Tychy. Radykalna decyzja!

2026-03-09 20:21

Łukasz Piszczek uchodzi za jedno z najbardziej obiecujących nazwisk wśród polskich szkoleniowców, jednak jego przygoda z GKS Tychy dobiegła właśnie końca. Oficjalnie potwierdzono odejście 40-latka z klubu, który obecnie zamyka pierwszoligową stawkę. Podczas kolejnego spotkania tyskich piłkarzy poprowadzi już zupełnie nowy trener.

Łukasz Piszczek

i

Autor: ART SERVICE / Super Express Łukasz Piszczek
  • Łukasz Piszczek zaczął trenować GKS Tychy w listopadzie, jednak nie zażegnał głębokiego kryzysu w 1. lidze.
  • Od momentu objęcia posady jego drużyna wywalczyła ledwie 2 punkty w 8 meczach.
  • Klub oficjalnie poinformował w poniedziałek, 9 marca, o rozstaniu z trenerem.

Ostateczna decyzja Łukasza Piszczka po fatalnej serii. GKS Tychy na dnie

Zespół ze Śląska znajdował się w głębokim kryzysie jeszcze przed przyjściem nowego szkoleniowca, a teraz na dobre zakotwiczył na dnie pierwszoligowej stawki. Osiem spotkań pod wodzą byłego reprezentanta Polski przyniosło drużynie zaledwie dwa punkty, co drastycznie skomplikowało walkę o utrzymanie. Strata GKS-u do bezpiecznej strefy wynosi już sześć oczek, co skutecznie ostudziło zapał młodego trenera. Frustracja szkoleniowca sięgnęła zenitu podczas konferencji prasowej po dotkliwej przegranej 0:4 ze Stalą Mielec, która również broni się przed spadkiem. Od tamtej pory w mediach krążyły plotki o dymisji, a w poniedziałek (9 marca) wieczorem oficjalnie potwierdził to klub.

Finałowy mecz przerodził się w bitwę! Sędzia pokazał 23 czerwone kartki

Quiz. Ci piłkarze już nie grają w reprezentacji Polski. Pamiętasz ich?
Pytanie 1 z 17
Jak nazywa się ten piłkarz?

"KP GKS Tychy informuje, że w dniu dzisiejszym umowa z trenerem Łukaszem Piszczkiem została rozwiązana za porozumieniem stron. Wspólnie ze szkoleniowcem z klubu odchodzą również jego asystenci, Przemysław Gomułka i Robert Góralczyk" - poinformowano w komunikacie po godzinie 19.

Były gracz Borussii Dortmund rozpoczął pracę w Tychach w listopadzie. Było to jego pierwsze tak poważne wyzwanie w roli głównego trenera, ponieważ wcześniej pełnił tylko funkcję asystenta Nuriego Sahina w BVB i prowadził grający niżej LKS Goczałkowice-Zdrój. Wielokrotnie łączono go ze sztabem reprezentacji Polski, jednak stanowczo odrzucał te propozycje, aby pracować na własny rachunek. Kilkumiesięczna misja odwrócenia losów drużyny z Tychów zakończyła się absolutnym fiaskiem, co finalnie skłoniło byłego piłkarza do złożenia dymisji.

Na razie nie wiadomo, kto oficjalnie zajmie jego miejsce na ławce trenerskiej.