Dramatyczny wypadek na żużlu. Patryk Budniak uderzył w busa
Koszmarny incydent miał miejsce 10 maja podczas niedzielnej rywalizacji ligowej. Na torze zmierzyły się ekipy ze Świętochłowic oraz Gniezna. W pewnym momencie doszło do kontaktu maszyn, na których jechali Leon Szlegiel oraz Patryk Budniak. Rozpędzony dziewiętnastolatek z impetem pokonał ogrodzenie okalające tor, a następnie z ogromną siłą uderzył w zaparkowany nieopodal samochód dostawczy.
Służby medyczne błyskawicznie przystąpiły do udzielania pomocy poszkodowanemu. Na stadion zadysponowano helikopter ratunkowy, który niezwłocznie przetransportował rannego sportowca do placówki medycznej. Radosław Majewski, pełniący funkcję dyrektora gnieźnieńskiego ośrodka, w rozmowie z portalem Interia poinformował zaledwie godzinę po zdarzeniu, że kondycja pacjenta jest diagnozowana jako „ciężki, ale stabilny”.
Krótko po godzinie 22 klub udostępnił w internecie swoje pierwsze oficjalne stanowisko:
"Patryk, walcz! Trzymamy kciuki za naszego żużlowca. Patryk aktualnie przebywa w szpitalu w Poznaniu, gdzie przechodzi kompleksowe badania po koszmarnie wyglądającym wypadku podczas meczu ligowego w Gnieźnie"
Stan zdrowia 19-latka. Komunikaty szpitala po wypadku Patryka Budniaka
Zuzanna Pankros, wypowiadająca się w imieniu poznańskiej lecznicy dla serwisu WP SportoweFakty, przekazała istotne szczegóły z izby przyjęć. Według jej relacji nastoletni sportowiec był pozbawiony świadomości i musiał zostać podłączony do aparatury wspomagającej oddychanie.
– Mężczyzna jest po skomplikowanej operacji kręgosłupa. Obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii i dziś przejdzie kolejne badania tomografem celem dalszej diagnozy. Mogę powiedzieć, że jego stan jest ciężki. Operacja młodego zawodnika zakończyła się po 3 nad ranem - mówi nam Zuzanna Pankros, rzecznik poznańskiego szpitala – powiedziała.
Kolejna porcja informacji trafiła na oficjalne profile społecznościowe gnieźnieńskiej drużyny dokładnie o godzinie 23:35. W wydanym oświadczeniu wskazano, że sytuacja zdrowotna Patryka Budniaka uległa stabilizacji, a lekarze zdecydowali się na wprowadzenie go w stan śpiączki farmakologicznej. Poinformowano również o trwającym zabiegu chirurgicznym oraz podkreślono, że wykonane wcześniej badania obrazowe jednoznacznie wykluczyły poważniejsze uszkodzenia narządów wewnętrznych.