Spis treści
- Znana w środowisku LGBT para sportsmenek, Katarzyna Zillmann i Julia Walczak, zakończyła swoją długoletnią relację pod koniec 2025 roku.
- Wicemistrzyni olimpijska układa sobie obecnie życie u boku Janji Lesar, z którą poznała się na planie programu „Taniec z Gwiazdami”.
- Z kolei kanadyjkarka skupia się teraz wyłącznie na sobie i na razie nie chce wchodzić w typowy związek.
Katarzyna Zillmann buduje przyszłość z Janją Lesar. Julia Walczak zaskakuje wyznaniem w Onecie
Przez długi czas Julia Walczak i Katarzyna Zillmann stanowiły niezwykle zgrany duet, chętnie angażując się w publiczne inicjatywy wspierające pary LGBT. Opinia publiczna spodziewała się rychłego sformalizowania ich wspólnego życia, jednak zamiast radosnych nowin o ślubie nastąpił nieoczekiwany finał. Zanim informacja o końcu wielkiej miłości stała się w pełni oficjalna, w przestrzeni medialnej pojawiały się liczne doniesienia o niezwykłej bliskości wioślarki z tancerką Janją Lesar. Obie panie występowały na parkiecie telewizyjnego formatu „Taniec z Gwiazdami”, gdzie ich choreografie wręcz ociekały namiętnością. Niedługo po zakończeniu rywalizacji w show fotoreporterzy przyłapali sportsmenkę i choreografkę na wymianie namiętnych czułości poza obiektywami kamer. Następnego dnia Julia Walczak wydała oświadczenie o definitywnym rozstaniu z wicemistrzynią olimpijską. Wkrótce potem nowa para przestała ukrywać swoje głębokie uczucia, natomiast kanadyjkarka wycofała się z blasku fleszy. Po dłuższym czasie milczenia udzieliła jednak portalowi Onet wyczerpującego wywiadu, w którym po raz pierwszy tak otwarcie rozliczyła się z głośnym zakończeniem relacji. To właśnie w tej rozmowie zaskoczyła wszystkich deklaracją o tym, że jest w związku z samą sobą.
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar nie ukrywają już uczuć. Tancerka ujawnia intymne kulisy związku
Julia Walczak odrzuca klasyczny model związku
Była ukochana Katarzyny Zillmann nie ukrywa, że w najbliższym czasie absolutnie nie zamierza angażować się w nową, romantyczną znajomość z inną osobą.
„Myślę, że zdecydowanie nie chciałabym w tym momencie być w związku - takim najbardziej klasycznym - że po prostu jestem dla drugiej osoby cały czas. Myślę, że nie jestem w tym momencie gotowa na związek. Póki co najbardziej celebruję związek z samą sobą”
Utytułowana zawodniczka wykorzystała również okazję, by podzielić się z czytelnikami własną, znacznie głębszą teorią na temat ewolucji międzyludzkich uczuć. Precyzyjnie wyjaśniła, dlaczego historyczny model relacji stracił rację bytu w dzisiejszym, dynamicznie zmieniającym się świecie.
„Związki dla mnie w tym momencie to jest dawanie sobie czegoś, uczenie się od kogoś, ale forma związków sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy kobiety były zależne od mężczyzn, już nie istnieje. Wszyscy jesteśmy niezależni - niezależnie od płci - więc związki po prostu polegają na tym, że dajemy sobie coś dobrego i wymieniamy się energią. Dla mnie w tym momencie to, że jestem sama, nie sprawia, że czuję, że jestem samotna”
Tymi słowami znakomita polska kanadyjkarka dobitnie udowodniła, że codzienne funkcjonowanie w pojedynkę nie wywołuje w niej najmniejszego poczucia izolacji.