Spis treści
- Wybitny niegdyś golkiper reprezentacji Polski w kategorycznych słowach recenzuje początek turnieju, punktując postawę wielkich drużyn oraz telewizyjnych ekspertów.
- Były piłkarz wskazuje konkretne pomyłki sztabów trenerskich z Półwyspu Iberyjskiego, co przełożyło się na słabe wyniki Hiszpanów i Portugalczyków.
- Tomaszewski rozpływa się nad wybitną dyspozycją Lionela Messiego, pełniącego funkcję wolnego elektronu w kadrze z Ameryki Południowej.
- Zobacz, jak słynny bramkarz kategoryzuje uczestników imprezy pod kątem ich realnych szans na przywiezienie z turnieju krążków!
Początek mundialu weryfikuje faworytów. Jan Tomaszewski ostro o Hiszpanii i Portugalii
Amerykańsko-meksykańsko-kanadyjski czempionat ma za sobą pierwsze rozstrzygnięcia grupowe. Były zawodnik reprezentacji Polski dostrzega już teraz kolosalne różnice w zaangażowaniu poszczególnych federacji.
„Mieliśmy rację. Są drużyny, które przyjeżdżają na 3-4 mecze, żeby się pokazać, i są takie, które planują rozegrać 7-8 spotkań” - ocenia Jan Tomaszewski.
Uczestnik mistrzostw z 1974 roku przestrzega przed przedwczesnym przekreślaniem szans potentatów po ich pierwszych potknięciach. Odnosi się tu głównie do graczy z Półwyspu Iberyjskiego, którzy zanotowali remis z piłkarzami z Republiki Zielonego Przylądka.
Przeczytaj także: Robi najszybszą karierę na mundialu. Już przegonił Szczęsnego, te liczby szokują
„Słyszę opinie ekspertów, że Hiszpania w słabej formie pojedzie do domu. Przepraszam, ale ci sami wybitni fachowcy zapominają, że cztery lata temu Argentyna przegrała pierwszy mecz z Arabią Saudyjską, a potem zdobyła mistrzostwo świata. Oni nie rozumieją, że niektóre zespoły chcą przejść fazę grupową najmniejszym kosztem” - dodaje kategorycznie emerytowany golkiper.
Oprócz kadry z Madrytu spore pretensje ekspert kieruje pod adresem zespołu portugalskiego. W obu przypadkach odpowiedzialnością obarcza bezpośrednio selekcjonerów i ich błędne decyzje taktyczne.
„Zawiedli Hiszpanie. Nie rozumiem, jak można na cały mecz wystawić Pedriego, który sam mówił, że jest przemęczony i potrzebuje odpoczynku. To jest błąd, panie trenerze. Na pierwszy mecz wystawia się najmocniejszy skład, zapewnia wynik 2:0 lub 3:0 i szybko robi zmiany, by dać odpocząć kluczowym graczom” - analizuje sytuację Tomaszewski.
Zobacz też: Bośnia rozbije się o Granit? Ryszard Komornicki o występie Szwajcarii [ROZMOWA SE]
Podobna porcja krytyki spadła na ekipę Portugalii po stracie punktów w zremisowanym starciu z Demokratyczną Republiką Konga.
„Oni grali boską piłkę. Jeden Bóg wie, co chcieli na tym boisku uzyskać. Zarówno Portugalia, jak i Ronaldo w tym spotkaniu się nie sprawdzili. Coś się tam dzieje” - podsumowuje wątek ekspert.
Genialny występ lidera Argentyny. Jan Tomaszewski chwali Lionela Messiego
Mimo potknięć kilku faworytów na boiskach nie zabrakło wybitnych popisów indywidualnych. Uwagę Jana Tomaszewskiego przykuła przede wszystkim dyspozycja Lionela Messiego podczas gładko wygranego starcia z Algierczykami, w którym Argentyńczyk zagrał niczym rasowy wirtuoz futbolu.
„Argentyna to w tej chwili 10 zawodników, którzy grają na całym boisku, plus Messi, który gra w ataku” - uważa Tomaszewski. „On gra jak wolny elektron. Kiedy Argentyna atakuje, on bierze udział w akcji, a jego przyspieszenia są nieprawdopodobne. Natomiast kiedy tracą piłkę, Messi spaceruje po boisku i odpoczywa. Widać, że drużyna go akceptuje w tej roli”.