Igrzyska 2026 i polskie nadzieje. Kto z Biało-Czerwonych zabłyśnie w niedzielę?

Nadzieje polskich kibiców na Igrzyskach Olimpijskich 2026 wciąż rosną, a niedziela zapowiada się jako kolejny dzień pełen emocji i szans na wysokie lokaty dla biało-czerwonych. Po udanych startach w sobotę, dziś na arenach igrzysk we Włoszech, do walki o czołowe miejsca przystąpią kolejni polscy sportowcy. Kibice z uwagą śledzić będą występy w narciarstwie alpejskim, łyżwiarstwie szybkim i biathlonie, zastanawiając się, czy to właśnie ten dzień przyniesie upragnione rozstrzygnięcia. Kto ma największe szanse?

Igrzyska 2026 i polskie n.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Czerwone narty ślizgają się po białym, pokrytym śniegiem stoku, wzbijając drobne kryształki śniegu. Po lewej stronie kadru widoczna jest część czerwonej nogawki narciarza i fragment żółto-czarnego kijka narciarskiego. W tle rozciąga się pasmo ośnieżonych gór pod jasnoniebieskim, bezchmurnym niebem.

Łyżwiarstwo szybkie – szanse Kaji Ziomek-Nogal?

Po piątkowym srebrze Władimira Semirunnija na 10 000 m oraz czwartym miejscu Damiana Żurka na 500 m i na dwukrotnie dłuższym dystansie, polskie łyżwiarstwo szybkie nadal ma szanse na wysokie lokaty. W niedzielę na najkrótszym dystansie wystąpią panie, wśród nich Kaja Ziomek-Nogal, Martyna Baran oraz Andżelika Wójcik. Kibice wiążą duże nadzieje z występem Ziomek-Nogal, która w ostatnim czasie prezentowała bardzo wysoką formę. Jej triumf 25 stycznia w zawodach Pucharu Świata w Inzell potwierdził jej przygotowanie.

Rywalizacja panczenistek w Mediolanie rozpocznie się o godzinie 17.03. Kaja Ziomek-Nogal jest uznawana za jedną z głównych kandydatek do walki o czołowe pozycje po udanym okresie przedolimpijskim. Jej zwycięstwo w Pucharze Świata w Inzell było ważnym sygnałem o jej potencjale i aktualnej dyspozycji. Polskie reprezentantki będą dążyć do osiągnięcia jak najlepszych wyników na tym wymagającym dystansie.

Narciarstwo alpejskie – koronna konkurencja Gąsienicy-Daniel

Znacznie wcześniej, bo już od 10.00, na trasę pierwszego przejazdu w slalomie gigancie wyruszą alpejki, a drugi przejazd rozpocznie się o 13.30. Wśród nich znajdzie się Maryna Gąsienica-Daniel, dla której gigant jest konkurencją koronną. W styczniu we włoskim Kronplatz zajęła piąte miejsce w Pucharze Świata, wyrównując tym samym swój najlepszy wynik w karierze. Polka, która 19 lutego skończy 32 lata, po raz pierwszy od niemal trzech lat powróciła w tym sezonie do czołowej dziesiątki klasyfikacji Pucharu Świata w gigancie.

Na poprzednich igrzyskach w Pekinie w 2022 roku Maryna Gąsienica-Daniel zajęła ósme miejsce, nie kryjąc wówczas niedosytu. Jej start w czwartek w supergigancie, gdzie zajęła 18. lokatę, stanowił przetarcie przed tym, co może być jej najważniejszym występem w karierze. Na liście startowej znajduje się 76 zawodniczek, w tym mistrzyni olimpijska z 2022 roku, Szwedka Sara Hector. Gąsienica-Daniel wystartuje z trzynastym numerem.

"Mam nadzieję, że te cztery lata szybko zlecą" - powiedziała wówczas Gąsienica-Daniel.

Biathlon – biegi na dochodzenie i Kamila Żuk

Emocje zapewni również biathlon, gdzie na niedzielę zaplanowano biegi na dochodzenie kobiet i mężczyzn. W każdej konkurencji wystąpi po 60 uczestników. Łącznie siedmioro reprezentantów Polski przystąpi do rywalizacji. Wśród czterech pań na dystansie 10 km wystartuje Kamila Żuk, która w sobotnim sprincie, pomimo jednego niecelnego strzału, zajęła wysokie ósme miejsce. Jej wynik z poprzedniego dnia daje nadzieję na kontynuację dobrej passy.

Trener kadry biathlonistek, Tobias Torgersen, wyraził zadowolenie z występu Żuk, podkreślając znakomitą pracę serwismenów. Kamila Żuk przystąpi do niedzielnej rywalizacji, która rozpocznie się o 14.45, z ponad minutą straty (1.09) do najlepszej w sprincie Norweżki Maren Kirkeeide. Oprócz Żuk, w biegu na dochodzenie wezmą udział Joanna Jakieła (28. w sprincie), Natalia Sidorowicz (41.) oraz Anna Mąka (45. lokata w sprincie).

"To mój najlepszy wynik w sezonie. Na igrzyskach olimpijskich nie mogłam sobie wymarzyć lepszego startu w biegu sprinterskim. Jestem przeszczęśliwa, bo w końcu zgrało się wiele rzeczy" - przyznała.

"Przede wszystkim mieliśmy dziś świetne narty, chłopcy zrobili znakomitą robotę. Kamila przeszła w ostatnich latach wiele trudności, więc wspaniale było zobaczyć, jak poskładała świetny bieg na największej scenie" - przekazał PAP Norweg.

Polscy biathloniści – kto jeszcze walczy?

Biathloniści mężczyźni zmierzą się wcześniej na dystansie 12,5 km. Sprint wygrał Francuz Quentin Fillon Maillet. Z Polaków do rywalizacji przystąpią Jan Guńka (29. miejsce w sprincie), Grzegorz Galica (37.) oraz Konrad Badacz (57.). Niedziela przyniesie także początek zmagań w monobobach z udziałem Lindy Weiszewski, której rywalizacja zostanie dokończona w poniedziałek. Równocześnie na lodowej tafli wystąpi para sportowa Julia Szczecinina i Michał Woźniak w łyżwiarstwie figurowym.

Na dużej skoczni odbędzie się konkurs kobiet, w którym wezmą udział Pola Bełtowska i Anna Twardosz, reprezentujące Polskę w tej widowiskowej dyscyplinie. Tego dnia odbędą się również finały bez udziału Polaków, w tym sztafeta w biegu narciarskim mężczyzn 4x7,5 km, jazda równoległa po muldach mężczyzn, snowboardowy cross mix oraz skeleton drużyn mieszanych. Sportowcy z całego świata będą walczyć o najwyższe laury w swoich konkurencjach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.