Igrzyska 2026: Damian Żurek bardzo blisko medalu. Co zadecydowało o braku podium?

Polski łyżwiarz szybki Damian Żurek dwukrotnie otarł się o podium podczas zawodów w Mediolanie, zajmując czwarte miejsca na 500 i 1000 metrów. Dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Konrad Niedźwiedzki, w kontekście przygotowań do Igrzysk 2026, wskazał na konkretne czynniki, które mogły zaważyć na braku medalu. Ambicje Damiana Żurka były wysokie, a jego występy sugerują, że jest blisko spełnienia marzeń o olimpijskim krążku.

Igrzyska 2026: Damian Żur.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Sportowiec w ciemnoniebieskim, obcisłym kombinezonie z białymi napisami i elementami porusza się na łyżwach po lodowisku. Nogi sportowca są mocno zgięte, a prawa stopa jest odepchnięta od lodu, tworząc drobne kryształki lodu w powietrzu. Łyżwy mają białe buty i czarne ostrza ze złotymi elementami mocującymi. Na tle lodowiska widać zakrzywioną niebieską linię z dwoma czerwonymi znacznikami.

Wyniki Damiana Żurka w Mediolanie

Podczas zawodów w Mediolanie polski panczenista Damian Żurek zajął czwarte miejsce na dystansie 500 metrów, tracąc do podium zaledwie 0,09 sekundy. Złoty medal w tej konkurencji wywalczył Amerykanin Jordan Stolz, bijąc rekord olimpijski z czasem 33,77 s. Drugi był Holender Jenning de Boo (0,11 s straty do Stolza), a brąz zdobył Kanadyjczyk Laurent Dubreuil z wynikiem 34,26 s. **Polak pokazał wysoką formę**, rywalizując z czołówką światowego łyżwiarstwa szybkiego.

Trzy dni wcześniej Damian Żurek również uplasował się na czwartej pozycji, tym razem na dystansie 1000 metrów. Wówczas walkę o brązowy medal przegrał o jeszcze mniejszą różnicę, bo 0,07 sekundy. Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, podkreślił, że **zawodnik przyjechał z nadzieją na co najmniej jeden medal**. Analizował, że wcześniejsza para z udziałem Stolza i de Boo, którzy uzyskali czasy poniżej 34 sekund, mogła wpłynąć na jego koncentrację.

"Dwa czwarte miejsca to są świetne osiągnięcia, ale Damian przyjechał tutaj z myślą o co najmniej jednym medalu, a na obydwa miał szansę. Wydaje mi się, że ta wcześniejsza para - Stolz z de Boo - mogła trochę nim zachwiać, bo te czasy poniżej 34 s to ogromna różnica w porównaniu do reszty" - analizował Niedźwiedzki, który w północnych Włoszech pełni też rolę szefa misji olimpijskiej.

Historia rywalizacji z Laurentem Dubreuilem?

Laurent Dubreuil, zdobywca brązowego medalu w biegu na 500 metrów w Mediolanie, ma już na koncie podobne doświadczenia z poprzednich igrzysk. Cztery lata temu w Pekinie Kanadyjczyk sam zajął czwarte miejsce na tym dystansie, wyprzedzając wówczas o zaledwie 0,002 sekundy Piotra Michalskiego. Na dystansie 1000 metrów Dubreuil zdobył srebro, a **Michalski ponownie uplasował się na czwartej pozycji**, co podkreśla zaciętość rywalizacji.

Konrad Niedźwiedzki zwrócił uwagę na powtarzający się scenariusz z udziałem Dubreuila, który ponownie pokazał wysoką formę. W piątek polski zespół odnotował również znaczący sukces: Władimir Semirunnij zdobył pierwszy medal dla Polski w tej dyscyplinie od 2014 roku, **zajmując drugie miejsce na 10 000 metrów**. Jego osiągnięcie buduje pozytywne nastroje przed zbliżającymi się startami.

"Po 1000 m spoglądałem na niego (Dubreuila - PAP), że to może być niespodzianka. I rzeczywiście, świetnie przejechał „pięćsetkę”. Znowu nam zrobił psikusa, bo cztery lata temu było podobnie" - przypomniał Niedźwiedzki.

Dyrektor sportowy Konrad Niedźwiedzki wyraził nadzieję, że Damian Żurek utrzyma obecny wysoki poziom i motywację do kolejnych igrzysk we Francji. Podkreślił, że **czwarte miejsce świadczy o byciu bardzo dobrym i blisko elity**, co daje podstawy do optymizmu. Celem jest dotarcie do kolejnych Igrzysk 2026 w jeszcze lepszej formie, co pozwoli na realną walkę o wymarzony medal olimpijski.

W niedzielę na dystansie 500 metrów ścigać się będą kobiety, w tym Kaja Ziomek-Nogal, należąca do szerokiego grona kandydatek do miejsca na podium. Niedźwiedzki podsumował, że **cały zespół liczy na przywiezienie kolejnych krążków z Mediolanu**, co z pewnością pozytywnie wpłynie na morale drużyny i jej przygotowania do najważniejszych imprez.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.