Jak doping wpływa na występy Igi Świątek?
W Melbourne, podczas Australian Open, atmosfera na trybunach jest zupełnie inna niż na Wimbledonie, gdzie wywieszanie flag jest zabronione. W Australii kibice mogą sobie pozwolić na więcej. Novak Djoković, który triumfował tam dziesięciokrotnie, zawsze mógł liczyć na gorące wsparcie publiczności, co dodawało mu energii. W tym roku podobne odczucia mogą mieć zawodniczki takie jak Alexandra Eala z Filipin, Janice Tjen z Indonezji czy Zeynep Sonmez z Turcji. Na mniejszych kortach ich rodacy potrafią stworzyć niezapomnianą atmosferę.
Polonia w Australii, której liczebność jest szacowana na około 200 tysięcy, również nie zawodzi. Biało-czerwone flagi są widoczne na każdym meczu, a doping słychać nawet na największych arenach. Iga Świątek po zwycięstwie nad Anną Kalinską powiedziała: "Generalnie doceniam wsparcie i polscy kibice są wspaniali. W każdym miejscu na świecie, gdzie grałam nawet przeciwko gospodarzom, to na trybunach doping był wyrównany. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w następnym meczu".
Czy doping może przeszkadzać zawodnikom?
Świątek przyznała, że choć doping kibiców jest dla niej źródłem energii, czasami może być irytujący. - Ogólnie z braw i okrzyków można czerpać energię, ale czasem doping potrafi być irytujący, np. kiedy próbujesz usłyszeć radę od trenera albo ktoś nagle krzyknie: "zaserwuj asa". To potrafi utrudniać koncentrację. Tenis to sport, gdy w trakcie punktów jest cisza, a potem, gdy nagle coś usłyszysz, może cię to rozdrażnić - dodała.
Podobne problemy miał Kamil Majchrzak, który w meczu drugiej rundy z Fabianem Marozsanem zmagał się z kłopotami zdrowotnymi. Polak poprosił jednego z kibiców o ciszę. Przyznał: "Ktoś cały czas próbował mnie dopingować, co jest bardzo miłe, ale należę do osób, którym to utrudnia odnalezienie wewnętrznego spokoju. Trudno mi było się skupić w takich okolicznościach przy tylu problemach".
Przed Świątek mecz z Maddison Inglis
W 1/8 finału Australian Open Iga Świątek zmierzy się z Maddison Inglis. Australijka, choć wspierana przez lokalnych kibiców, nie powinna stanowić większego zagrożenia dla Polki. Inglis, 28-letnia kwalifikantka, zajmuje 168. miejsce w rankingu i nigdy nie była notowana w pierwszej setce. To jej pierwszy występ w 1/8 finału Wielkiego Szlema.
Źródło PAP.