Zaraz po ćwierćfinałowej porażce z Elise Mertens (6:7, 3:6) w ramach turnieju WTA 1000 w Pekinie, Iga Świątek wyruszyła do Wuhan. Tam rozpoczynają się kolejne ważne zawody w tenisowym kalendarzu. Przed wejściem na kort reprezentantka Polski wzięła udział w tak zwanym Players Party. Nasza tenisistka wybrała na tę okazję gustowną czerwoną sukienkę, do której dobrała płaskie obuwie. Prezentowała się niezwykle uroczo i subtelnie. Miejmy nadzieję, że podczas samych rozgrywek zaprezentuje się równie wspaniale na korcie. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia z tego wydarzenia.
Po losowaniu drabinki turnieju WTA 1000 w Wuhan, wiadomo było, że Iga Świątek zacznie rywalizację od drugiej rundy, grając z jedną z kwalifikantek. Znamy już jej potencjalne przeciwniczki. W kolejnym spotkaniu najlepsza polska zawodniczka powalczy z... Magdaleną Fręch lub Mananchayą Sawangkaew. Magda w decydującym starciu kwalifikacyjnym uległa Aoi Ito z Japonii (6:7, 4:6), jednak dzięki dobremu rankingowi zagra w turnieju głównym jako „lucky loser”. Z kolei Sawangkaew pomyślnie przeszła eliminacje. Kibice w Polsce mogą kojarzyć ją z pechowego meczu Mai Chwalińskiej podczas tegorocznego Wimbledonu, gdzie Polka doznała kontuzji i odpadła z turnieju, mając wcześniej piłkę na wagę zwycięstwa.
Iga Świątek znalazła się w tej samej części drabinki, co Aryna Sabalenka, co oznacza, że obie tenisistki mogą zmierzyć się już w ćwierćfinale. Maja Chwalińska w swoim pierwszym pojedynku zagra we wtorek z Mayar Sherif z Egiptu, natomiast Iga Świątek wyjdzie na kort w środę.
Szanse Igi Świątek na udział w kończącym rok turnieju WTA Finals w Indian Wells są wciąż realne, jednak znacznie mniejsze. Polka walczy o miejsce przede wszystkim z Karoliną Muchovą. Gdyby odniosła zwycięstwo w zmaganiach w stolicy Chin, różnica punktowa byłaby znikoma. Niestety, dość niespodziewanie uległa Elise Mertens z Belgii (6:7, 3:6) na etapie ćwierćfinału. Aby utrzymać się w stawce, Świątek musi zanotować bardzo dobry występ w Wuhan.
Dla Igi Świątek to dopiero drugi start w turnieju w chińskim Wuhan. W minionym roku jej przygoda zakończyła się na ćwierćfinale, gdzie uległa bez walki Jasmine Paolini (1:6, 2:6). Tytułu będzie bronić wspomniana Coco Gauff, zmuszona do wycofania się z powodu zmęczenia. Z kolei turniej ten trzykrotnie wygrywała Aryna Sabalenka. Z racji nieobecności Jeleny Rybakiny zagra w nim z numerem pierwszym.