Iga Świątek na Australian Open. Co przeszkadza nawet najlepszym w tenisie?

Iga Świątek, wiceliderka światowego rankingu, przygotowuje się do meczu 1/8 finału Australian Open, gdzie zmierzy się z reprezentantką gospodarzy, Maddison Inglis. Chociaż polscy kibice na Australian Open zawsze stanowią cenne wsparcie, sama zawodniczka otwarcie przyznała, że doping kibiców bywa również źródłem irytacji i może zakłócać koncentrację na korcie. Jak wpływa to na jej grę?

Iga Świątek na Australian.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Czarna rakieta tenisowa z naciągiem o białych i czarnych włóknach jest centralnie umieszczona, z jasnożółtą piłką tenisową uderzającą w jej środek. Pod rakietą, na czerwono-brązowej powierzchni kortu, widać rozbryzg drobinek gliny uniesionych w powietrze. W tle, częściowo rozmyte, widoczne są nogi osoby w białych skarpetkach i białych butach, stojącej na czerwono-brązowej powierzchni kortu, która przechodzi w zieloną strefę, z białymi liniami rozgraniczającymi obszary kortu.

Doping kibiców na Australian Open

W przeciwieństwie do restrykcji obowiązujących na Wimbledonie, gdzie wywieszanie flag jest zabronione, kibice tenisa w Melbourne cieszą się dużą swobodą. Wielokrotny triumfator Australian Open, Serb Novak Djoković, regularnie korzystał z gorącego wsparcia z trybun, które dodawało mu energii. W tym roku podobne doświadczenia miały także zawodniczki mniej znane.

Polska społeczność w Australii, licząca około 200 tysięcy osób, aktywnie wspiera biało-czerwonych tenisistów. Na każdym spotkaniu widoczne są polskie flagi, a doping słychać nawet na największych kortach. Po ostatniej wygranej z Rosjanką Anną Kalinską, Iga Świątek odniosła się do atmosfery na trybunach.

"Generalnie doceniam wsparcie i polscy kibice są wspaniali. W każdym miejscu na świecie, gdzie grałam nawet przeciwko gospodarzom, to na trybunach doping był wyrównany. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w następnym meczu" - powiedziała Świątek po sobotniej wygranej z Rosjanką Anną Kalinską.

Jak doping wpływa na koncentrację w tenisie?

Mimo ogólnej wdzięczności za wsparcie, Iga Świątek podkreśliła, że nadmierny doping bywa także irytujący. Wskazała na momenty, kiedy próbuje usłyszeć wskazówki od trenera lub gdy niespodziewane okrzyki pojawiają się w trakcie meczu. Tenis wymaga skupienia, a nagłe hałasy mogą dekoncentrować.

"Ogólnie z braw i okrzyków można czerpać energię, ale czasem doping potrafi być irytujący, np. kiedy próbujesz usłyszeć radę od trenera albo ktoś nagle krzyknie: "zaserwuj asa". To potrafi utrudniać koncentrację. Tenis to sport, gdy w trakcie punktów jest cisza, a potem, gdy nagle coś usłyszysz, może cię to rozdrażnić" - dodała.

Problem z kibicem miał również Kamil Majchrzak podczas przegranego meczu drugiej rundy z Fabianem Marozsanem w Melbourne. Polski tenisista, choć zmagał się z problemami zdrowotnymi, próbował zachować spokój na korcie. W pewnym momencie zwrócił się do fana z prośbą o ciszę, co świadczy o skali problemu.

"Ktoś cały czas próbował mnie dopingować, co jest bardzo miłe, ale należę do osób, którym to utrudnia odnalezienie wewnętrznego spokoju. Trudno mi było się skupić w takich okolicznościach przy tylu problemach" - przy priznał.

Mecz 1/8 finału: Iga Świątek kontra Maddison Inglis

W nadchodzącym meczu 1/8 finału, Iga Świątek zmierzy się z 28-letnią kwalifikantką Maddison Inglis. Australijka, zajmująca 168. miejsce w rankingu WTA, nigdy nie plasowała się w pierwszej setce. Będzie to dla niej debiut w tej fazie turnieju Wielkiego Szlema, co zapowiada interesujące starcie.

Spotkanie odbędzie się w 'Dzień Australii', 26 stycznia, co z pewnością zapewni Inglis fanatyczne wsparcie z trybun. Teoretycznie jednak, mimo lokalnego dopingu, Australijka nie powinna sprawić większych problemów Iga Świątek, biorąc pod uwagę różnicę w doświadczeniu i pozycji rankingowej.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.