Oficjalny komunikat głosi, że amerykańska zawodniczka zrezygnowała z występów w parach ze względu na kłopoty zdrowotne koleżanki z kortu. Fani białego sportu mają jednak własną teorię i sugerują wykorzystanie dobrze znanego, taktycznego wybiegu. Kiedy w zasięgu wzroku pojawia się szansa na triumf w ważnych zmaganiach singlowych, turniejowa gra podwójna schodzi dla czołowych rakiet na zdecydowanie dalszy plan.
W rozegranym w czwartek pojedynku reprezentantka Stanów Zjednoczonych stanęła naprzeciwko Sorany Cirstei. Rywalizacja potrwała dokładnie godzinę i osiemnaście minut, a faworytka gładko triumfowała w dwóch setach 6:4, 6:3. Porażka ta przerwała fantastyczną passę 36-letniej tenisistki z Rumunii, która na wcześniejszych etapach włoskiej imprezy odprawiła z kwitkiem między innymi Arynę Sabalenkę i Jelenę Ostapenko.
Według pierwotnego harmonogramu zawodniczka z USA miała w czwartek rozegrać jeszcze jedno spotkanie, walcząc w ćwierćfinałowym starciu deblistek razem z Caty McNally. Ostatecznie jednak amerykańska para w ogóle nie pojawiła się na placu gry. W dokumentach turniejowych jako oficjalną przyczynę walkowera wpisano nagłą chorobę, która wyeliminowała McNally.
Iga Świątek poza turniejem. Elina Switolina zagra o rzymski tytuł
W decydującym o mistrzostwie meczu rywalką Amerykanki będzie Elina Switolina. Ukraińska zawodniczka awansowała do finału po wyeliminowaniu Igi Świątek, którą pokonała w czwartkową noc 6:4, 2:6, 6:2.
Decyzja o rezygnacji Gauff i McNally okazała się wyjątkowo szczęśliwa dla duetu Cristina Bucșa i Nicole Melichar-Martinez, które tym samym przeszły do półfinałowej fazy bez konieczności wychodzenia na kort. Na tym etapie ich rywalkami będą Katerina Siniakova oraz Taylor Townsend. Z kolei o drugie miejsce w deblowym finale powalczą dwie inne pary, ponieważ Storm Hunter i Jessica Pegula skrzyżują rakiety z Mirrą Andriejewą i Dianą Sznajder.