Lech Poznań broni zaliczki w Lidze Mistrzów
Ekipa z Wielkopolski ma doskonałą sytuację przed dzisiejszym spotkaniem rewanżowym z mistrzem Danii. W ubiegłym tygodniu polscy piłkarze pokonali Aarhus GF wynikiem 4:1. Oznacza to, że mogą pozwolić sobie nawet na dwubramkową porażkę. Taki rezultat wciąż da im pewny awans do kolejnej fazy ważnego turnieju. Wygrana w dwumeczu zagwarantuje zespołowi udział przynajmniej w fazie zasadniczej Ligi Konferencji.
Jeśli zawodnicy z Poznania awansują, ich następnym przeciwnikiem będzie Sabah Baku. W drużynie tej występuje obecnie Tymoteusz Puchacz, który w przeszłości reprezentował barwy poznańskiego klubu. W przypadku niespodziewanej porażki z duńskim zespołem, polska drużyna zagra w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy. Tam przeciwnikiem wielkopolskiej drużyny będzie przegrany z pary KI Klaksvik i Żalgiris Kowno. W ich pierwszym meczu padł bezbramkowy remis, a rewanż zaplanowano właśnie na środę.
Z kim zagra Górnik w przypadku awansu?
Zespół z Zabrza stoi przed znacznie trudniejszym zadaniem w dzisiejszym starciu. Górnik zagra przed własną publicznością z wicemistrzem Turcji, próbując odwrócić losy zaciętej rywalizacji. W pierwszym meczu, rozegranym w zeszłym tygodniu w Stambule, polska ekipa przegrała 0:1 z Fenerbahce. Zawodnicy muszą zatem strzelić bramkę, aby myśleć o przejściu do dalszej części prestiżowych rozgrywek. Jeśli ta trudna sztuka się uda, ich kolejnym przeciwnikiem będzie Sturm Graz z Szymonem Włodarczykiem w składzie.
Ewentualne niepowodzenie oznacza przejście do innych europejskich pucharów. Porażka w dwumeczu z Fenerbahce skieruje zabrzan do walki ze zwycięzcą rywalizacji między FC Twente Enschede a Ferencvarosem Budapeszt. W pierwszym starciu tych drużyn na holenderskiej ziemi triumfował mistrz Węgier, wygrywając wynikiem 2:1. Warto przypomnieć, że w ekipie z Holandii występuje Krzysztof Kurowski, czyli były gracz Śląska Wrocław. Początek meczu Lecha Poznań z duńskim Aarhus zaplanowano na godzinę 19:00, natomiast Górnik Zabrze rozpocznie zmagania dokładnie godzinę później.