Ekstraklasa: Raków Częstochowa kontra Cracovia. Czy przełamią fatalną serię?

Piłkarze Rakowa Częstochowa zmierzą się w niedzielę z Cracovią w 27. kolejce Ekstraklasy. To spotkanie ma kluczowe znaczenie dla obu drużyn, które w bieżącym roku kalendarzowym notują wyniki poniżej oczekiwań. Mecz Raków Cracovia może odmienić sytuację w tabeli, ale która z ekip okaże się silniejsza na stadionie w Częstochowie?

Ekstraklasa: Raków Często.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, centralnie, leży piłka nożna w biało-niebiesko-czerwone wzory, z widocznymi logo na panelach. Piłka spoczywa na linii wyznaczonej białą farbą na zielonej murawie boiska, która rozciąga się w głąb kadru. W tle widać białą bramkę, a za nią niewyraźne, niebieskie trybuny stadionu, częściowo oświetlone słońcem.

Aktualna forma Rakowa i Cracovii w Ekstraklasie

Zarówno Raków Częstochowa, jak i Cracovia zanotowały w obecnym roku kalendarzowym po dwa zwycięstwa w rozgrywkach Ekstraklasy. Obie drużyny pokonały Bruk-Bet Termalicę Nieciecza, co było jednym z nielicznych sukcesów. Raków dodatkowo wygrał z Pogonią Szczecin, natomiast Pasy zdołały pokonać GKS Katowice, co nie wystarczyło do zapewnienia sobie miejsca w czołówce tabeli.

Częstochowianie czekają na ligowe zwycięstwo od 8 marca, a od tego czasu doświadczyli trzech porażek, w tym dwóch z Fiorentiną w Lidze Konferencji oraz jednej z Górnikiem Zabrze (1:3). Następnie Raków zanotował remisy (po 1:1) z Legią Warszawa, Widzewem Łódź oraz Motorem Lublin, co dało zaledwie trzy punkty w czterech ligowych meczach.

Czy Cracovia znowu pokrzyżuje plany Rakowa?

Dla Rakowa Częstochowa, który walczy o czołówkę Ekstraklasy i krajowy puchar, zwycięstwo nad Cracovią jest kluczowe. W przeszłości Pasy dwukrotnie pokrzyżowały plany Medalikom. W 2022 roku, remis 1:1 u siebie z Cracovią na trzy kolejki przed końcem sezonu sprawił, że Raków stracił pozycję lidera na rzecz Lecha.

Również w 2024 roku Cracovia zwyciężyła 2:0 na własnym boisku w przedostatniej kolejce, co wyeliminowało Raków z walki o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach. Obecnie Raków zajmuje szóstą lokatę na sześć kolejek przed końcem sezonu, z sześciopunktową stratą do lidera i taką samą przewagą nad strefą spadkową.

"Finał Pucharu Polski to jeszcze odległa przyszłość. Oczywiście cieszę się, że nasi kibice wykupili przeznaczoną dla nich pulę biletów, bo to znaczy, że wierzą w nasze zwycięstwo. Ale teraz najważniejszy jest mecz z Cracovią. Musimy zrobić wszystko, by wygrać. Na tym musimy się skupić."

Problemy kadrowe Rakowa przed meczem

Trener Łukasz Tomczyk na przedmeczowej konferencji prasowej podkreślił, że mimo awansu do finału Pucharu Polski, najważniejszy jest najbliższy mecz ligowy z Cracovią. Cała uwaga zespołu skupiona jest na zdobyciu trzech punktów, aby poprawić pozycję w ligowej tabeli.

Poważnym wyzwaniem dla częstochowskiego szkoleniowca są liczne urazy w drużynie. Karol Struski doznał kontuzji w meczu z Motorem Lublin i nie zagra już w tym sezonie. Ivi Lopez jest wykluczony z niedzielnego występu, ale Paweł Dawidowicz może być do dyspozycji trenera, podobnie jak Fran Tudor, który zmaga się z urazem z pierwszego meczu z Fiorentiną. Do treningów wrócił bramkarz Kacper Trelowski.

Historia ligowych spotkań Rakowa z Cracovią

W obecnym sezonie Raków Częstochowa dwukrotnie mierzył się z Cracovią w październiku ubiegłego roku w odstępie zaledwie jedenastu dni. Najpierw Pasy wygrały mecz ligowy 2:0, a następnie Medaliki pokonały Cracovię 3:0 w 1/16 finału Pucharu Polski, co pokazuje zmienność wyników w bezpośrednich starciach.

Łącznie w rozgrywkach ligowych Raków i Cracovia spotykały się 29 razy na trzech poziomach ligowych, począwszy od 1962 roku. Bilans jest niekorzystny dla Rakowa, który wygrał sześć razy, podczas gdy Cracovia triumfowała trzynastokrotnie, a dziesięć meczów zakończyło się remisem. W Pucharze Polski bilans jest korzystniejszy dla Rakowa, z dwoma zwycięstwami (w 2021 i 2025 roku) i jedną porażką (w 2020 roku).

Szczegóły niedzielnego meczu Rakowa z Cracovią

Niedzielne spotkanie na stadionie w Częstochowie, który pomieści 5500 widzów, odbędzie się przy komplecie publiczności. Mecz sędziować będzie Szymon Marciniak, uznany polski arbiter. Początek meczu zaplanowano na godzinę 14.45, co oznacza emocjonujące popołudnie dla kibiców.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.