Cracovia triumfuje w Niecieczy. Trener Elsner komentuje wygraną

Cracovia zdobyła trzy punkty w meczu z Bruk-Bet Termalicą, co spotkało się z entuzjastyczną reakcją trenera Luki Elsnera. Pomimo problemów kadrowych, krakowski zespół wykazał się skutecznością i determinacją na boisku.

Cracovia pokonała Bruk-Bet Termalicę

W ostatnim meczu 19. kolejki ekstraklasy, Cracovia odniosła zwycięstwo nad Bruk-Bet Termalicą, wygrywając 1:0. Słoweński trener Luka Elsner nie krył swojego zadowolenia z postawy drużyny.

Zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Bardzo cieszymy się, że wywozimy do Krakowa trzy punkty – skomentował Elsner.

Problemy kadrowe nie przeszkodziły Cracovii

Pomimo problemów kadrowych, Cracovia zdołała odnieść zwycięstwo. Dwóch kluczowych obrońców, Otar Kakabadze i Gustav Henriksson, nie mogło zagrać z powodu kontuzji. Dodatkowo, lewy obrońca Mauro Perković musiał opuścić boisko przed przerwą z powodu urazu kostki. „Podkręcił kostkę. Nie wyglądało to dramatycznie, ale też nie za bardzo pozytywnie. Potrzebujemy trzech, czterech dni, aby ocenić jego sytuację” – wyjaśnił Elsner.

Karol Knap w nowej roli

Karol Knap, który zwykle gra jako defensywny pomocnik, z powodzeniem zastąpił Perkovicia na lewej obronie. Po jego podaniu padł jedyny gol meczu. „Karol ma profil, który umożliwia mu grę jako boczny obrońca. Jest dobry w pojedynkach, lubi biegać, ma dobrze ułożoną lewą nogę. W tygodniu był w treningowych gierkach ustawiany na lewej obronie. Nie przywiązujemy się do tego, na jakiej nominalnie pozycji gra dany zawodnik, ale jaki ma profil” – tłumaczył Elsner.

Zmiany w ataku Cracovii

Po odejściu Filipa Stojilkovicia do włoskiego klubu, Cracovia zmaga się z brakiem klasycznego środkowego napastnika. W meczu z Bruk-Bet Termalicą rolę tę pełnił Martin Minczew, który według trenera spisał się dobrze. „Liczę, że do końca okna transferowego dołączy do nas jeden lub dwóch napastników o różnych profilach. Pracujemy nad tym” – zapowiedział Elsner.

Rozczarowanie trenera Bruk-Betu

Trener Bruk-Betu, Marcin Brosz, nie ukrywał rozczarowania zarówno wynikiem meczu, jak i postawą swojego zespołu. „Liczyliśmy na lepszy początek, zarówno jeśli chodzi o wynik, jak i grę. W pierwszych minutach widać było dużą odpowiedzialność w naszej grze. Zdajemy sobie sprawę, w jakiej sytuacji jesteśmy. Trzeba jednak przyznać, że przeciwnik był bardzo dobrze przygotowany do tego spotkania. Po stracie bramki i zmianach, których dokonałem, wciąż dominowała Cracovia. Dopiero w ostatnich minutach nasz zespół zagrał odważnie i tak, jakbyśmy chcieli. Były okazje, rzuty rożne, ale to trwało zbyt krótko, aby powalczyć o lepszy wynik” – podsumował Brosz.

ADAM MAŁYSZ O AFERZE OLIMPIJSKIEJ I ROZMOWACH Z RADOSŁAWEM PIESIEWICZEM. CO ZE SKOCZKAMI?