Spis treści
- Biało-Czerwone skończyły Ligę Narodów na 8. miejscu, ale do turnieju finałowego nie awansowały. Zapewnioną przepustkę miały bowiem gospodynie z Chin.
- W kadrze Stefano Lavariniego brakuje obecnie kilku głośnych nazwisk. Zawodniczki nie przyjęły zaproszenia do drużyny narodowej.
- Postawę siatkarek ostro skomentowała w rozmowie z TVP Sport była kapitan Joanna Wołosz. Według niej siatkarki "zaczynają mieć o sobie chyba za wysokie mniemanie".
- Szymon Szlendak, kierownik reprezentacji Polski, przyznał na antenie Polsatu Sport, że decyzje o odrzuceniu powołania mocno go zaskoczyły.
Joanna Wołosz punktuje polskie siatkarki. "Mają chyba za wysokie mniemanie"
Biało-Czerwone mają za sobą start w Lidze Narodów, gdzie do samego końca walczyły o wejście do finału. W decydującym starciu z reprezentacją Japonii podopieczne Stefano Lavariniego wygrywały już w setach 2:0, ale ostatecznie przegrały po tie-breaku 13:15. Porażka sprawiła, że Polki uplasowały się na ósmej pozycji. Choć zazwyczaj gwarantuje ona grę w turnieju finałowym, w tym roku awans przepadł kosztem reprezentacji Chin, która jako gospodarz miała zapewnione w nim miejsce. Teraz uwaga zespołu skupiona jest na zbliżających się mistrzostwach Europy, choć atmosfera w kadrze zrobiła się gęsta ze względu na braki kadrowe. Ogień podsyciła Joanna Wołosz, która nie gryzła się w język, oceniając młodsze koleżanki.
Kamil Stoch nagle ogłasza. Druzgocące wieści. Nie tak miało być
Doświadczona rozgrywająca, która po turnieju w Paryżu pożegnała się z reprezentacją, na łamach TVP Sport w mocnych słowach odniosła się do faktu, że młodsze zawodniczki coraz częściej odmawiają przyjazdu na zgrupowania.
Ja tego nie popieram. Nie wymienię tu żadnych nazwisk; mówię totalnie ogólnie. Wydaje mi się, że nastały czasy, w których zawodniczki, które osiągną coś małego, gdzieś wyjadą, zaczynają mieć o sobie chyba za wysokie mniemanie. I ok – szanuję ich decyzje, że nie chcą grać w kadrze, a skupić się na rywalizacji w klubie, który najwięcej zapłaci, bo siatkówka to po prostu ich główne źródło utrzymania. Jest to jednak totalnie inna wersja kariery niż moja. Za bardzo liczy się dla mnie szacunek do koszulki reprezentacyjnej, do kibiców i ich emocji - stwierdziła Wołosz.
Warto wspomnieć, że jeszcze przed rozpoczęciem sezonu reprezentacyjnego Stefano Lavarini poinformował o nieobecności kilku siatkarek. W gronie nieobecnych znalazły się wówczas m.in. Zuzanna Górecka, Olivia Różański, Marlena Kowalewska, Weronika Centka-Tietianiec oraz Dominika Pierzchała. Sytuację tej ostatniej zdecydował się publicznie skomentować kierownik polskiej kadry!
Iga Świątek zaszalała przed US Open! Poleciała za Ocean na koncert Ariany
Sztab reprezentacji Polski był w szoku
Szymon Szlendak odniósł się do słów Joanny Wołosz w studiu Polsatu Sport podczas finałów Ligi Narodów. Opowiedział też o perspektywie sztabu szkoleniowego w kwestii odmawiania gry dla kraju.
Przedstawiciel sztabu podkreślił, że powody rezygnacji mogą być zróżnicowane i obejmować m.in. kwestie zdrowotne czy prywatne. Zaznaczył jednak, że sytuacja z ubiegłego roku, gdy mimo prób powołania Dominiki Pierzchały na Uniwersjadę, Ligę Narodów czy mistrzostwa świata zawodniczka odmawiała, była dla niego niezrozumiała i wprawiła go w osłupienie.
Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeszłości również sama Joanna Wołosz decydowała się na przerwy w grze dla drużyny narodowej. Była rozgrywająca brała także czynny udział w buncie przeciwko ówczesnemu trenerowi kadry, Jackowi Nawrockiemu. Oby tylko pozasportowe afery nie wpłynęły negatywnie na dyspozycję Biało-Czerwonych przed czempionatem Starego Kontynentu, który startuje już 21 sierpnia.
