Aryna Sabalenka w ostatnim czasie notuje zauważalny spadek formy, szybko kończąc zmagania w Toronto oraz Cincinnati. Podobne rozczarowania spotkały ją na nawierzchniach ziemnych i trawiastych. Obecna liderka światowego zestawienia stoi w obliczu rychłej utraty pierwszego miejsca, ponieważ podczas nadchodzącego wielkoszlemowego US Open musi obronić mistrzostwo i aż 2000 punktów rankingowych.
Kryzys na kortach nie przełożył się jednak na ograniczenie jej działalności w mediach społecznościowych, gdzie regularnie dzieli się odważnymi fotografiami z wakacji oraz wydarzeń towarzyskich. W najnowszym wpisie tenisistka zaprezentowała serię kadrów, na których opuszcza nowojorską taksówkę, dumnie trzymając w ręku sporych rozmiarów butelkę wysokoprocentowego trunku.
"Wróciłam do Nowego Jorku z Dobel Tequila, oficjalną tequilą turnieju US Open. Zapraszam do spróbowania mojego autorskiego koktajlu, Sabalenka Smash Margarita" - napisała Aryna Sabalenka w swoim poście.
Zaskakujące zdjęcia okazały się częścią kampanii marketingowej, gdyż sportsmenka od dłuższego czasu jest ambasadorką marki Maestro Dobel Tequila, sygnując swoim nazwiskiem drinki „Marg-Aryna” oraz „Sabalenka Smash”. Po wywalczeniu trofeum na kortach US Open w 2024 roku z uśmiechem zapowiadała huczne celebrowanie sukcesu ze swoimi wielbicielami, obiecując nawet darmowe napoje na własny koszt.
Zaangażowanie Aryny Sabalenki w kampanie promujące napoje wyskokowe od dawna budzi mieszane uczucia i otwartą krytykę w środowisku sportowym. Kiedy Białorusinka zamieściła najnowszą sesję ze wspomnianą butelką alkoholu, spora grupa jej obserwatorów na Instagramie błyskawicznie wyraziła w komentarzach ogromne niezadowolenie z jej zachowania.
"Trochę dziwne, że dziewczyna, która trenuje, osiągnęła tyle sukcesów, reklamuje alkohol", "Kocham cię Aryna, ale tego nie popieram", "Czas skupić się na grze a nie alkoholu" - komentowali oburzeni kibice.