Brak zaproszenia na Memoriał Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim w Chorzowie wywołał u Anastazji Kuś ogromne rozgoryczenie. Młoda lekkoatletka dawała do zrozumienia, że jej absencja podczas zawodów Diamentowej Ligi wynikała z niechęci innych uczestniczek do jej startu.
"Niestety, nie wystartuję w Memoriale Skolimowskiej, ponieważ nie dostałam zaproszenia od organizatora. Organizator nie widzi tam dla mnie miejsca, a sytuacja jest o tyle śmieszna, że jednocześnie jest to mój menedżer. Wiadomo jednak, że jest on jednocześnie menedżerem innych zawodniczek i zawodników, którzy niekoniecznie widzą tam miejsce dla mnie" - powiedziała Anastazja Kuś w rozmowie z WP SportoweFakty.
Do tych zarzutów odniósł się błyskawicznie organizator chorzowskiego mityngu. Marcin Rosengarten jest jednocześnie menedżerem nastoletniej biegaczki oraz wielu innych uznanych lekkoatletów.
"Zdaję sobie sprawę, że Anastazja może być rozczarowana i proszę mi uwierzyć, że też chciałbym, by mogła wystąpić w niedzielę w Chorzowie" - stwierdził Marcin Rosengarten w w rozmowie z WP SportoweFakty i wyjaśnił, dlaczego 19-latka nie dostała zaproszenia. "Niestety, jesteśmy ostatnim mityngiem Diamentowej Ligi przed finałem cyklu i mamy obowiązek umożliwić start wszystkim zawodniczkom, które zgłosiły swoją chęć i mają jeszcze szanse na awans do finału" - dodał.
Natalia Bukowiecka ocenia słowa Anastazji Kuś. Padły zarzuty o kłamstwo
Dziennikarze poprosili Natalię Bukowiecką o komentarz do rewelacji głoszonych przez 19-latkę. Wicemistrzyni Europy w biegu na 400 metrów zareagowała stanowczo i wprost zarzuciła Anastazji Kuś opowiadanie nieprawdy.
"Kłamanie i opowiadanie jakichś teorii spiskowych w internecie, przy takich zasięgach, jakie ma Anastazja, jest po prostu szkodliwe i powinna tego unikać" — stwierdziła Natalia Bukowiecka w rozmowie z "Faktem".