- Lawenda słynie ze wspaniałego aromatu i właściwości odstraszających uciążliwe insekty, dlatego wiosną warto o nią odpowiednio zadbać.
- Najważniejszym krokiem jest obcięcie uschniętych gałązek i zredukowanie tych zdrowych o jedną trzecią długości, co bezpośrednio stymuluje roślinę do wypuszczania kwiatów.
- Po zimie krzewy potrzebują zasilenia, a doskonałym, ekologicznym dostarczycielem wapnia oraz potasu jest zwykły popiół z drewna.
- Sprawdź, w jaki sposób poprawnie zaaplikować ten naturalny środek, aby latem cieszyć się imponującymi, fioletowymi kwiatostanami.
Wiosenna pielęgnacja lawendy w ogrodzie
Lawenda to wiecznie zielony krzew z rodziny jasnotowatych, który Polacy wprost uwielbiają sadzić na swoich posesjach. W naturze gatunek ten porasta gorące obszary basenu Morza Śródziemnego, a także Indie, Afrykę i Wyspy Kanaryjskie. Głównym powodem jej popularności jest fenomenalny zapach i urokliwe, fioletowe kwiatostany. Stanowią one nie tylko ucztę dla zmysłów, ale również skuteczną barierę przeciwko komarom i kleszczom.
Aby krzewy prawidłowo się rozwijały, należy zapewnić im mocno nasłonecznione i stosunkowo suche miejsce. Wraz z nadejściem wiosny rusza wegetacja, dlatego roślina potrzebuje optymalnych warunków do wzrostu. Kluczowym zabiegiem na początku sezonu – wykonywanym w marcu, a ostatecznie w kwietniu – jest usunięcie przemarzniętych, starych oraz chorych fragmentów. Dodatkowo wszystkie zdrowe gałązki skraca się o jedną trzecią ich całkowitej długości. To właśnie wiosenne przycinanie sprawia, że w czerwcu lawenda intensywniej kwitnie i zagęszcza swój pokrój.
Domowy nawóz z popiołu do lawendy
Tuż po zimie nadchodzi kluczowy moment na zasilenie ogrodowych upraw, co tyczy się również krzewów lawendowych. W tych miesiącach rośliny domagają się wieloskładnikowego wsparcia, które będzie stopniowo i długotrwale uwalniać cenne wartości odżywcze prosto do podłoża.
Świetnym, w pełni naturalnym nawozem okazuje się popiół drzewny. Należy jednak pamiętać, by stosować wyłącznie ten pochodzący z niemalowanego, czystego drewna liściastego – na przykład z buku, brzozy albo dębu. Absolutnie nie wolno używać pozostałości po spaleniu węgla kamiennego, brykietu czy impregnowanych desek, ponieważ zawierają one toksyczne związki. Odpowiedni popiół dostarcza roślinie magnez, fosfor, wapń i potas, czyli minerały kluczowe dla bujnego rozwoju i obfitego kwitnienia. Co więcej, wapń podwyższa odczyn pH gleby, tworząc idealne, zasadowe środowisko, w którym lawenda czuje się najlepiej. Aplikacja nawozu jest banalnie prosta. Wokół każdego krzewu wystarczy rozsypać od jednej do dwóch łyżek stołowych popiołu, a następnie delikatnie połączyć go z najwyższą warstwą ziemi i obficie podlać. Najlepsze efekty uzyskamy, wykonując ten zabieg tuż przed startem wiosennego wzrostu, a potem powtarzając go zaraz po pierwszym rzucie kwiatów, co znakomicie zregeneruje roślinę.