Remont zaplanowany, budżet rozjechany. Jak Polacy finansują remonty?

Prawie co drugi Polak (44 proc.) planuje remont w ciągu najbliższego roku. Większość jednak przyznaje, że podchodzi do planowania budżetu wyłącznie orientacyjnie: tak odpowiedziało aż 72,5 proc. badanych. Szczegółowy kosztorys szacuje zaledwie co piąty (21,4 proc.), a co szesnasty (6,1 proc.) nie planuje budżetu w ogóle. To wyniki najnowszego badania opinii SW Research przeprowadzonego na zlecenie Smartney Grupa Oney [1]. Z badania wynika również, że ponad 40 proc. respondentów przekroczyło budżet podczas ostatniego remontu. Co wtedy robili? Najczęściej sięgali po oszczędności (43,2 proc.) lub ograniczali zakres prac (19,8 proc.). Na zewnętrzne finansowanie remontu otwarty jest co trzeci Polak (31,3 proc.). Część traktuje je jako standardowe narzędzie, inni dopuszczają je w określonych sytuacjach.

Tomasz Kacprzak ze Smartney Grupa Oney. O budżetach Polaków na remonty domów przeczytasz na Eska.
Autor: Smartney Grupa Oney/ Materiały prasowe

Niemal 44 proc. Polaków deklaruje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy planuje remont lub modernizację miejsca zamieszkania. Kolejne 25 proc. odpowiada „trudno powiedzieć", więc realnych kandydatów do remontu może być znacznie więcej. Tylko co trzeci Polak (31,5 proc.) jednoznacznie deklaruje, że żadnych prac nie planuje.

Ile kosztuje remont? Więcej, niż się wydawało

Najliczniejsza grupa planujących szacuje całkowity koszt remontu na 10 001-20 000 zł (23,7 proc.). Budżet w przedziale 5 001-10 000 zł deklaruje 22,2 proc. badanych, a do 5 000 zł co szósty planujący (18,1 proc.). Większe inwestycje powyżej 20 000 zł przewiduje łącznie ok. 22 proc. ankietowanych biorących udział w badaniu opinii Smartney Grupa Oney. Jednocześnie niemal co siódmy planujący remont (13,8 proc.) przyznaje, że nie ma jeszcze nawet przybliżonego wyobrażenia o kosztach.

Co robią Polacy, gdy zabraknie pieniędzy na remont?

Gdy koszty wymykają się spod kontroli, Polacy najchętniej sięgają po własne oszczędności: tak deklaruje 43,2 proc. badanych. Co czwarty (25,4 proc.) rozkłada prace na etapy i odkłada część zadań na później, a niemal co trzeci (29,8 proc.) szuka tańszych materiałów lub wykonawcy. Ograniczenie zakresu prac wybiera co piąty (19,8 proc.), a co szósty (16,1 proc.) przesuwa remont w czasie, co w praktyce często oznacza, że problem wraca po kilku miesiącach w tej samej lub gorszej formie. Po finansowanie zewnętrzne (kredyt lub pożyczkę) sięga 4,6 proc. badanych w sytuacji kryzysowej. Wśród tych, którzy w ogóle finansowali ostatni remont kredytem lub pożyczką, blisko połowa (45,5 proc.) podjęła tę decyzję już na etapie planowania. Co trzecia osoba (32,2 proc.) zdecydowała się na kredyt dopiero w trakcie remontu, gdy zakładane środki okazały się niewystarczające.

Skoro aż 72,5 proc. Polaków szacuje budżet jedynie orientacyjnie, nie dziwi, że u 40,9 proc. badanych koszty ostatecznie przekraczają założenia. To nie jest wyłącznie kwestia nieuwagi czy braku dyscypliny finansowej, ale naturalny efekt funkcjonowania w warunkach niepewności: zmieniających się cen, trudności z precyzyjnym określeniem zakresu prac i nieprzewidzianych wydatków, które pojawiają się w trakcie realizacji - mówi Tomasz Kacprzak, Chief Commercial Officer, Smartney Grupa Oney. - W praktyce konsumenci reagują na to bardzo racjonalnie: sięgają po oszczędności, etapują prace, szukają tańszych materiałów lub wykonawców. To pokazuje dużą elastyczność i zaradność, ale jednocześnie oznacza, że budżet remontowy zbyt często jest zarządzany dopiero wtedy, gdy pojawia się problem. Z perspektywy decyzji finansowych dużo korzystniejsze jest podejście, w którym sposób sfinansowania inwestycji jest elementem planu od samego początku” - dodaje.

Czego Polacy oczekują od finansowania zewnętrznego?

Polacy zapytani o warunki, które skłoniłyby ich do rozważenia zewnętrznego finansowania remontu, odpowiadają prosto. Na pierwszym miejscu pojawia się niska, przewidywalna rata: wskazuje ją 42,8 proc. badanych. Tuż za nią: brak ukrytych kosztów (38,9 proc.). Co piąty oczekuje prostego procesu z minimum formalności (18,2 proc.) oraz możliwości wcześniejszej spłaty bez dodatkowych kosztów (18,1 proc.). Znamienne jest też to, gdzie Polacy szukają finansowania: co czwarty korzystający z finansowania remontu (22,1 proc.) zdecydował się na raty dostępne bezpośrednio w sklepie remontowym. Finansowanie remontu zaczyna się dla nich nie w banku, ale przy ladzie sklepowej.

Wyniki badania Smartney Grupa Oney pokazują, że Polacy są zaradni i elastyczni, ale zaradność ma swoją cenę. Bez odpowiedniego planu remont bywa przeprowadzany połowicznie, oszczędności topnieją w trybie awaryjnym, a zakres prac kurczy się w ostatniej chwili. Tymczasem finansowanie zewnętrzne może być po prostu narzędziem do tego, by budżet remontowy zaplanować z góry i być przygotowanym na niespodzianki.

Źródło informacji: Smartney Grupa Oney