Uroczystość zaprzysiężenia w Sejmie
Na wtorek, 9 kwietnia o godzinie 12:30, zaplanowano oficjalne odebranie ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez posłów w ubiegłym miesiącu. W wydarzeniu organizowanym w parlamencie weźmie udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz dawni prezesi tej instytucji. Cała procedura zostanie dodatkowo oficjalnie potwierdzona przez notariusza.
Niewykluczone, że tuż po zakończeniu sejmowych formalności, nowi sędziowie udadzą się bezpośrednio do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Takie działania stanowczo skrytykował Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP. W jego ocenie zaplanowana uroczystość jest całkowicie pozbawiona podstaw prawnych i stanowi rażące ominięcie ustawowego obowiązku złożenia przysięgi przed głową państwa.
- Nie można bowiem godzić się na sytuację, w której osoba aspirująca do sprawowania urzędu sędziowskiego demonstracyjnie odrzuca wiążący porządek prawny i podejmuje próbę wykreowania własnego - grzmiał Bogucki. Zapowiedział przy tym jednoznacznie, że złożenie ślubowania przed marszałkiem Sejmu będzie "równoznaczne ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego".
Nowe informacje Radia Eska w sprawie sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Jak wynika z najnowszych informacji przekazanych przez reportera Radia Eska, do ślubowania przystąpi ostatecznie sześcioro, a nie jedynie czworo sędziów. Te nieoficjalne doniesienia wprowadzają zupełnie nowy wymiar do wtorkowej ceremonii organizowanej w parlamencie.
- Wiadomo niewiele, bo sędziowie nie chcą są się wypowiadać na ten temat, a kancelaria sejmu mówi jedynie, że Sejm udziela tylko przestrzeni, by wydarzenie mogło się odbyć w sali kolumnowej. Najważniejsza informacja to ta, że ślubowanie ślubowanie złożą wszyscy sędziowie wybrani w marcu, a więc szóstka, włącznie z sędzią Magdaleną Bentkowską i sędzią Dariuszem Szostkiem, którzy złożyli już przysięgę przed Karolem Nawrockim. Ma to być gest solidarności z pozostałymi sędziami. Dziś nie ma posiedzenia Sejmu, więc jeszcze przy Wiejskiej polityków jest niewielu, a atmosfera przypomina raczej oczekiwanie na wydarzenie o niepewnym przebiegu - podaje reporter radia ESKA.