Joanna Racewicz broni pamięci męża. Szokujące komentarze na Wszystkich Świętych

Tragiczna śmierć Pawła Janeczka w katastrofie pod Smoleńskiem przed szesnastoma laty na zawsze odmieniła losy Joanny Racewicz. Mimo upływu czasu dziennikarka nadal zmaga się z brutalnymi atakami wymierzonymi w jej bliskich. Kiedy przy okazji Wszystkich Świętych 2026 roku opublikowała wpis wspominający męża, w internecie pojawiła się fala plotek o ich rzekomych zdradach i rozwodzie. Joanna Racewicz postanowiła ostro zareagować na te insynuacje i zapowiedziała bezkompromisową walkę o dobre imię ukochanego.

Joanna Racewicz w czarnym płaszczu i okularach na cmentarzu. O walce o dobre imię zmarłego męża przeczytasz w Eska.
Autor: Artur Hojny/Super Express

Punktem zapalnym okazał się wzruszający post zamieszczony przez Joannę Racewicz w dniu 1 listopada 2026 roku. Prezenterka tradycyjnie uczciła w ten sposób pamięć ukochanego męża, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej. Zamiast słów wsparcia i należytej powagi, w stronę zmarłego oraz samej wdowy posypały się jednak niezrozumiałe i szalenie niesmaczne komentarze. Gwiazda nie zamierzała milczeć i błyskawicznie odpowiedziała na te zaczepki.

Sonda
Czy wierzysz, że kiedykolwiek poznany prawdę o katastrofie w Smoleńsku?

Joanna Racewicz odpowiada na plotki o rozwodzie i romansach

Skala agresji, która pojawiła się w sekcji komentarzy na jednym z serwisów internetowych, wywołała u Joanny Racewicz ogromny szok. Użytkownicy sieci zaczęli kreować się na znajomych z otoczenia gwiazdy i rozpowszechniać teorie o rzekomym kryzysie małżeńskim bezpośrednio przed tragicznym lotem. W przestrzeni wirtualnej namnożyły się spekulacje dotyczące zdrad, separacji oraz przygotowań do rozwodu. Sama zainteresowana stanowczo zaznacza, że są to wyssane z palca kłamstwa autorstwa kompletnie obcych jej osób.

- Do hejtu, który dotyka mnie, przywykłam. Do podłości, która sięga grobu – nie. Zmarli nie mogą zaprotestować. Nie mogą się obronić. Dlatego ja to zrobię – zapowiedziała wzburzona dziennikarka w mediach społecznościowych.

Joanna Racewicz angażuje kancelarię prawną w obronie Pawła Janeczka

W ocenie Joanny Racewicz internetowi komentatorzy przekroczyli wszelkie dopuszczalne granice. Dziennikarka tłumaczy, że potrafi puszczać mimo uszu obelgi wymierzone bezpośrednio w nią, lecz nigdy nie zaakceptuje niszczenia wizerunku ojca jej syna. Zachowanie hejterów określa wprost mianem okrucieństwa i wzywa autorów publicznych oskarżeń do przedstawienia konkretów. - Jeżeli ktoś publicznie wypisuje oskarżenia, niech ma odwagę przedstawić dowody. Prawdziwe dowody. Nie domysły. Nie zasłyszane historie. Nie kolejne anonimy – apeluje Racewicz.

Osoby publikujące takie wpisy muszą teraz liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Prezenterka ujawniła, że treść swojego ostatniego oświadczenia oraz planowane działania skonsultowała już z kancelarią prawną. Zaznaczyła przy tym, że tragicznie zmarły oficer BOR Paweł Janeczek zasługuje na pełne poszanowanie godności, a ona sama dopilnuje tego bez względu na okoliczności.

Zadumana Joanna Racewicz przy grobie męża. Przejmujące, co zrobili ministrowie Nowacka i Gawkowski

ROLKI