Lutowa nieobecność lidera Prawa i Sprawiedliwości na obchodach miesięcznicy smoleńskiej odbiła się szerokim echem, gdyż w ciągu minionych piętnastu lat polityk opuścił to wydarzenie zaledwie kilkukrotnie. Wcześniejsze absencje miały miejsce w grudniu 2019 roku oraz w styczniu 2023 roku. Ostatnia przerwa w udziale w uroczystościach wynikała z problemów zdrowotnych, które wymusiły najpierw hospitalizację, a następnie rekonwalescencję. Polityk odzyskiwał siły u swojego brata ciotecznego, u którego mieszka już kilka miesięcy. Przeprowadzka ta jest pokłosiem uciążliwego remontu trwającego w lokalu bezpośrednio sąsiadującym z warszawskim mieszkaniem prezesa.
Jarosław Kaczyński ostro o przeciwnikach na miesięcznicy smoleńskiej
Powrót byłego szefa rządu na plac Piłsudskiego nastąpił 10 marca. Polityk wygłosił tam do zgromadzonych przemówienie, w którym zdecydowanie nie przebierał w słowach i otwarcie dzielił się swoimi refleksjami. Szef PiS nawiązał bezpośrednio do swojej niedawnej niedyspozycji, ale szybko przeszedł do oceny bieżącej sytuacji. Z jego perspektywy zachowanie osób protestujących przeciwko organizacji uroczystości pozostaje niezmienne, co wyraźnie zaznaczył w swoim wystąpieniu skierowanym do zwolenników i uczestników zgromadzenia.
Relacjonujący to wydarzenie dziennik "Fakt" odnotował stanowcze deklaracje szefa opozycji dotyczące przyszłości kraju. Polityk zapowiedział stworzenie potężnej struktury państwowej, po czym wygłosił niezwykle surową diagnozę obecnej sytuacji:
Nie byłem tutaj przez miesiąc, no i okazało się, że po tym miesiącu wszystko po staremu. Grupa Putina działa tutaj, tak jak dawniej, bezkarnie, bez właściwej reakcji sił porządkowych, bez właściwej reakcji sądów, bez właściwej reakcji polskiego państwa, tego państwa z dykty.
Po tych słowach prezes Prawa i Sprawiedliwości gładko przeszedł do mocny słów pod adresem swoich adwersarzy. Doświadczony parlamentarzysta przedstawił konkretne miejsca, do których w jego ocenie powinni trafić protestujący, zapowiadając zarazem ostateczny triumf swojej formacji:
- I ona z tą nędzną agenturą da sobie radę. Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być: jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. To będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia. Będzie można spokojnie obchodzić co miesiąc to wszystko, co obchodzimy mimo tych wszystkich przeszkód, mimo tej furii, mimo tej nienawiści. Zwycięży Polska, zwycięży dobro - grzmiał Kaczyński.
Oprócz ostrej retoryki zgromadzeni mogli zaobserwować doskonałą formę fizyczną byłego premiera, który najwyraźniej całkowicie pokonał już infekcję. Zainteresowanie wzbudziła jednak garderoba polityka. Zazwyczaj stawiał on na stonowane, jednobarwne dodatki, a dotychczasową granicę jego modowej odwagi wyznaczał materiał w odcieniu głębokiego borda. Tym razem lider ugrupowania zaskoczył wszystkich wyborem szarego szalika w wyrazistą kratę, co wpisuje się w najnowsze trendy nadchodzącej wiosny. Tego rodzaju geometryczne motywy zestawione z tradycyjnymi krojami stanowią obecnie niezwykle popularne nawiązanie do klasycznego stylu retro.