Spis treści
Tusk poinformował o podpisaniu dokumentów asesorów
Konflikt na linii rząd - Pałac Prezydencki wciąż narasta. Premier Donald Tusk ogłosił ostatnio, że rozpoczął składanie podpisów pod dokumentami ponad dwustu asesorów. Szef rządu tłumaczył tę decyzję tym, że prezydent Karol Nawrocki miał wcześniej wydać nominacje bez koniecznej kontrasygnaty premiera.
– Prezydent Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera – powiedział Tusk.
Zbigniew Bogucki odpowiada: podpisy premiera nie mają znaczenia
Na te doniesienia zareagował błyskawicznie Zbigniew Bogucki. Szef prezydenckiej kancelarii jasno dał do zrozumienia, że obecne działania premiera nie mają znaczenia dla ważności nominacji, które asesorzy już formalnie otrzymali od prezydenta Karola Nawrockiego.
„To jedynie tyleż dramatyczna co nieudolna próba wyjścia z prawnej matni, którą Pan stworzył i w której się Pan plącze. Te podpisy, w istocie są podpisami bezwarunkowej kapitulacji wobec wyłącznej, konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta RP, potwierdzonej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego” – napisał Bogucki na X.
Bogucki o Tusku: Ośmiesza urząd premiera
Minister w Kancelarii Prezydenta skrytykował też doradców premiera, którzy mieli sugerować złożenie tych podpisów. W swoim komentarzu wymienił nazwisko ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
„Nie wiem, kto panu premierowi podpowiada, czy minister Żurek, czy też ktoś inny bez podstawowej wiedzy. Zachęcam, żeby w przyszłości nie słuchać tych doradców, ponieważ ośmieszają pana, a pan w konsekwencji ośmiesza zaszczytny urząd prezesa Rady Ministrów” – stwierdził szef KPRP.
Szef prezydenckiej kancelarii oskarżył również premiera o podwójne standardy wobec asesorów sądów powszechnych i administracyjnych. W jego opinii, takie postępowanie szefa rządu podyktowane jest wyłącznie politycznymi upodobaniami i chęcią zamanifestowania władzy.
O co chodzi w sporze rządu z Pałacem Prezydenckim o asesorów?
Kością niezgody są wydarzenia z 28 lipca, kiedy to Karol Nawrocki uroczyście przekazał nominacje przeszło 200 asesorom w całym kraju. Wśród nowo mianowanych znaleźli się zarówno orzekający w sądach rejonowych, jak i ci powołani do wojewódzkich sądów administracyjnych.
Kancelaria Prezydenta uzasadnia swoje działania, powołując się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 25 czerwca 2026 roku. Według tego wyroku przepisy nakładające obowiązek uzyskania podpisu szefa rządu pod nominacjami asesorów sądów powszechnych i administracyjnych naruszają polską konstytucję.
Donald Tusk widzi tę kwestię z zupełnie innej perspektywy. Według premiera, akty mianowania asesorów muszą posiadać jego kontrasygnatę. Złożenie podpisów przez premiera nie zażegnało jednak konfliktu, a wręcz stało się powodem nowych napięć na linii rząd - Pałac Prezydencki.
Zbigniew Bogucki wytyka premierowi sprawę Orderu Orła Białego
Kończąc swój internetowy wpis, Zbigniew Bogucki wspomniał o innej głośnej sprawie. Chodzi o dokumenty, na których Kancelaria Prezydenta nadal czeka na podpis Donalda Tuska.
„Zamiast składać nic nieznaczące podpisy na aktach powołania asesorów, na których zawsze był tylko podpis prezydenta RP, zachęcam, żeby znalazł pan odwagę wypełnić swój obowiązek faktycznej kontrasygnaty pod postanowieniem prezydenta dotyczącym odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy” – skwitował Bogucki.
Tym sposobem szef gabinetu prezydenta rozszerzył pole politycznego sporu. Jego ostre słowa nie zakończyły jednak debaty wokół problematycznych nominacji. Obie strony barykady nadal trzymają się swoich odrębnych interpretacji prawa, oskarżając się wzajemnie o łamanie zasad zapisanych w ustawie zasadniczej.