Antoni Macierewicz o pożarze papieskiego krzyża w Warszawie. Podał zaskakującą analizę

2026-04-07 9:04

Minionego 3 kwietnia, czyli w katolicki Wielki Piątek, w Warszawie spłonął ważny obiekt. Przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego ogień zniszczył Krzyż Papieski, wykorzystywany podczas mszy Jana Pawła II w 1979 roku w stolicy. Głos po tym piątkowym incydencie zabrał Antoni Macierewicz. Polityk PiS podał analizę dotyczącą przyczyny powstania ognia.

Czas na spotkanie w PiS. Na miejscu Macierewicz, Czarnek i Rau

i

Autor: PAWEL DABROWSKI/SUPER EXPRESS

Pożar papieskiego krzyża na warszawskim Mokotowie

W ostatnich dniach w stolicy zniszczeniu uległ obiekt o wielkim znaczeniu historycznym. Przy mokotowskiej ulicy Rzymowskiego spłonął krzyż, przy którym 2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II sprawował pierwszą mszę w Polsce po wyborze na papieża (na ówczesnym placu Zwycięstwa, dziś placu marsz. Józefa Piłsudskiego). Z uwagi na kwestie bezpieczeństwa uszkodzona konstrukcja musi zostać rozebrana, jednak władze podjęły już jednoznaczną decyzję o jej szybkiej odbudowie.

Teorie internautów i wstępne ustalenia służb o pożarze krzyża

Wiadomość o płonącym monumencie błyskawicznie obiegła internet, wywołując lawinę spekulacji dotyczących genezy pożaru. Wielu komentujących sugerowało celowe podpalenie, wymierzone wprost w społeczność katolicką i sam Kościół ze względu na symboliczną datę Wielkiego Piątku. Część dyskutantów próbowała jednak ostudzić nastroje, zalecając cierpliwe oczekiwanie na komunikaty śledczych. Tymczasem pierwsze wnioski badających sprawę sugerowały, że ogień mógł pojawić się przypadkowo od pozostawionych przy pomniku zniczy, które masowo zapalano 2 kwietnia w rocznicę odejścia polskiego papieża.

Antoni Macierewicz przedstawia teorię o celowym podpaleniu

Własną ocenę sytuacji przedstawił właśnie Antoni Macierewicz. Ze wpisu opublikowanego przez posła Prawa i Sprawiedliwości wynika, że wszelkie ślady dowodzą celowego podłożenia ognia, a nie zwykłego przypadku. Refleksje na ten temat polityk zamieścił na swoim profilu w serwisie X: - Analiza śladów pożarowych wskazuje na umyślne podpalenie Krzyża Papieskiego w W-wie. Charakter spalania sugeruje wprowadzenie do wnętrza konstrukcji cieczy łatwopalnej i jej zapalenie. Dowodem jest równomierne zwęglenie elementów ścianek od strony dolnej części podstawy oraz widoczne wewnątrz konstrukcji, przy jej podstawie, ślady oddziaływania płomieni. Znicze ustawione przy zewnętrznych ściankach pozostały nienaruszone, co wskazuje, że nie stanowiły źródła zapłonu. Jednocześnie podkreślam, że poszycie krzyża wykonane jest z blachy, a nie z desek - czytamy we wpisie polityka. 

Poseł podziękował za odbiór swoich wniosków o zniszczonym pomniku. Przyznał też, że całe zdarzenie przeanalizował ekspert związany wcześniej z podkomisją smoleńską:

- Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za akceptację opublikowanej przeze mnie analizy przestępstw wobec Krzyża i Jana Pawła II w Warszawie. Chcę podkreślić, że zapis jest wynikiem prac wybitnego członka podkomisji smoleńskiej.

POWIEŚMY KRZYŻE W SĄDACH! - APELUJE RZYMKOWSKI