Awantura Giertycha z Przydaczem o misję wojskową. Padły ostre słowa o "chłopcu" i "snusie"

2026-04-06 10:49

Irańska blokada strategicznej cieśniny Ormuz wywołała niezwykle ostrą kłótnię w polskim internecie. Zaiskrzyło po słowach prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, który zaapelował o wsparcie USA. Na odpowiedź Romana Giertycha nie trzeba było długo czekać. W sieci doszło do bezpardonowej wymiany zdań, w której nie brakowało osobistych wycieczek i mocnych oskarżeń.

Przydacz, Giertych

i

Autor: Jacek Domiński/REPORTER, Artur Hojny/Super Express/ Reporter

Spór Giertycha z Przydaczem o wsparcie militarne

Konflikt między Marcinem Przydaczem z Kancelarii Prezydenta a posłem Koalicji Obywatelskiej Romanem Giertychem wybuchł po tym, jak minister zaapelował o pomoc dla Stanów Zjednoczonych w związku z sytuacją w cieśninie Ormuz.

Giertych w ironicznym tonie zarzucił Przydaczowi wciąganie Polski w konflikt zbrojny. Prezydencki minister nie pozostał dłużny i przypomniał dawną polityczną działalność prawnika.

Cała dyskusja szybko przerodziła się w bardzo agresywną wymianę zdań. Obaj politycy nie szczędzili sobie złośliwości, obnażając głębokie podziały na krajowej scenie politycznej.

Początkiem tej słownej przepychanki była wypowiedź Marcina Przydacza dla Polsat News. Odnosząc się do napięć na Bliskim Wschodzie, minister namawiał państwa europejskie do aktywnej pomocy dla USA.

"Zachodni sojusznicy z odpowiednią flotą powinni wesprzeć Amerykanów w imię nie tylko własnego interesu, ale i solidarności euroatlantyckiej"

Roman Giertych uderza w Prawo i Sprawiedliwość

Wypowiedź ta natychmiast przyciągnęła uwagę Romana Giertycha. Polityk KO, który słynie z uszczypliwych komentarzy w internecie, drwiąco zasugerował na platformie X, że koledzy Przydacza powinni sami wyruszyć na front.

"Przydacz nawołuje do udziału w wojnie z Iranem. Proponuję wysłać im tam cały PiS. Niech walczą o Ormuz!"

Marcin Przydacz odpowiada posłowi KO

Reakcja prezydenckiego ministra była natychmiastowa. Przydacz zrezygnował z dyplomacji i brutalnie zaatakował Giertycha, wytykając mu jego dawne decyzje i wypowiedzi.

"Słuchaj manipulatorze. Trudno inaczej mówić do takiego gatunku. Dużo się w Polsce zmieniło od czasu kiedy namawiałeś na współpracę z Rosją, dużo też się zmieniło od czasu, gdy namawiałeś do odrzucenia oferty wejścia do Unii Europejskiej, dużo się zmieniło, gdy chcieliście z koleżkami zakazywać lektur w szkołach. Naprawdę już nikogo normalnego nie przekonasz do swoich działań. Został ci tylko hejt. Daruj wiec sobie pouczanie, bo nie masz ku temu ani podmiotowości, ani wiarygodności. Ani czasami też przytomności…"

Giertych o okrętach i "podawaniu snusa"

Roman Giertych postanowił zakończyć kłótnię, traktując swojego przeciwnika niezwykle pobłażliwie. Wytknął Przydaczowi młody wiek, a następnie odniósł się do kwestii militarnych, argumentując, dlaczego zaangażowanie Polski w rejonie cieśniny Ormuz mogłoby stać się faktem.

"Posłuchaj chłopcze. Na „ty” to mów sobie do Karola jak mu podajesz snusa. A co do faktów. Wie Pan dobrze (a jak nie to tym gorzej), że akurat z krajów NATO to Polska i Francja ma najwięcej nowoczesnych okrętów do rozminowywania. Udział Europejczyków oznaczałby więc udział Polski"

Ta internetowa awantura doskonale obrazuje, jak silne są konflikty między polskimi politykami. Nawet zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa energetycznego i wydarzenia w odległej cieśninie Ormuz potrafią wywołać w Warszawie ogromne emocje.

NAWROCKI KRZYCZY NA DZIENNIKARZA, AFERA W KŁODZKU I TYMIŃSKI U BRAUNA | Dudek o Polityce