Skutki nawałnic uderzyły w Polskę. Jak służby radzą sobie z żywiołem?

Przejście gwałtownego frontu burzowego przez Polskę wywołało poważne skutki nawałnic w wielu regionach. Służby ratunkowe nieustannie pracują, by usuwać rozległe skutki nawałnic i zabezpieczać mienie obywateli. Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej zostali postawieni w stan wysokiej gotowości. Jakie straty odnotowano w miniony weekend?

Skutki nawałnic uderzyły.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwaj strażacy idą przez zalaną ulicę obok domu z uszkodzonym dachem. W tle widać wóz strażacki.

Gdzie odnotowano największe straty pogodowe?

Strażacy musieli wielokrotnie wyjeżdżać do połamanych drzew, zerwanych linii energetycznych oraz uszkodzonych dachów na terenie niemal całego państwa. Mazowieckie jednostki straży pożarnej przyjęły blisko dwa i pół tysiąca wezwań do interwencji związanych ze szkodami wiatrowymi. Kolejne miejsca w zestawieniu zniszczeń zajmują województwa warmińsko-mazurskie z ponad tysiącem zgłoszeń oraz kujawsko-pomorskie z przeszło ośmiuset wyjazdami. Na Podlasiu ratownicy interweniowali prawie pięćset razy, w Łódzkiem ponad czterysta, natomiast w Wielkopolsce liczba takich interwencji przekroczyła trzysta. Silny wiatr i intensywne opady wpłynęły negatywnie na bezpieczeństwo mieszkańców i spowodowały znaczne utrudnienia komunikacyjne w tych lokalizacjach.

Pogarszające się warunki atmosferyczne wymusiły natychmiastowe działania zabezpieczające wobec młodzieży przebywającej na letnim wypoczynku w lasach. Ratownicy przeprowadzili prewencyjną ewakuację łącznie dwunastu obozów harcerskich rozlokowanych w najbardziej zagrożonych powiatach. Do północy zorganizowano sprawny transport dla uczestników z ośmiu zgrupowań w województwach dolnośląskim, mazowieckim, wielkopolskim, warmińsko-mazurskim oraz małopolskim. Sytuacja pogodowa nie uległa stabilizacji w godzinach nocnych, co skutkowało przeniesieniem po północy kolejnych czterech obozów w regionie łódzkim. Szybka i skoordynowana reakcja mundurowych zapobiegła zagrożeniu zdrowia oraz życia dzieci spędzających wakacje w namiotach.

Odnotowaliśmy ponad 6,5 tys. interwencji związanych z przejściem frontu burzowego. Najwięcej zgłoszeń dotyczy Mazowsza - powiedział PAP bryg. Karol Kroć z Państwowej Straży Pożarnej.

Kiedy terytorialsi ruszą na pomoc?

Gwałtowne zjawiska meteorologiczne wymagają niekiedy zaangażowania dodatkowych formacji wspierających lokalną administrację publiczną oraz państwową straż. Wicepremier oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował pełną gotowość żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej do usuwania zniszczeń. Terytorialsi z trzynastu brygad stacjonujących między innymi na Mazowszu, Dolnym Śląsku, Śląsku, w Łodzi, Opolu, na Podlasiu oraz Lubelszczyźnie potrzebują zaledwie sześciu godzin na pełną mobilizację. Kolejne siedem brygad z Podkarpacia, Pomorza i Małopolski dysponuje dwudziestoczterogodzinnym czasem na przygotowanie się do niesienia pomocy. Specjalny alert gotowości dla tych jednostek obowiązuje przez czterdzieści osiem godzin, czyli do poniedziałkowego poranka.

Ostrzeżenia wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w sobotę nakazały szczególną ostrożność mieszkańcom południowo-zachodnich obszarów kraju. Synoptycy poinformowali o niezwykle silnych wiatrach nawiedzających równocześnie województwa podlaskie, mazowieckie, łódzkie oraz warmińsko-mazurskie. Zgodnie z oficjalnymi raportami niebezpieczne porywy cały czas utrzymują się w regionach warmińsko-mazurskim, pomorskim, świętokrzyskim i lubelskim, co generuje nowe uszkodzenia infrastruktury. Decyzja o podniesieniu wojskowej gotowości umożliwia sprawną i błyskawiczną koordynację działań ratunkowych z poszczególnymi samorządami. Skrócenie czasu reakcji państwowych instytucji stanowi kluczowy element nowoczesnego i skutecznego zarządzania kryzysowego.

„Pozwala na współpracę z jednostkami administracji w szacowaniu potrzeb, skraca czas przygotowań sił i środków do udzielenia pomocy wszędzie tam, gdzie może być ona potrzebna” - dodał.

Rolki