Setki wyjazdów straży pożarnej
Rzecznik prasowy wielkopolskiej Państwowej Straży Pożarnej, aspirant Martin Halasz, przedstawił najnowsze dane dotyczące walki z żywiołem. Do godziny ósmej w sobotę rano służby ratunkowe odebrały ponad 470 zgłoszeń od mieszkańców regionu. Zdecydowana większość tych interwencji dotyczyła usuwania połamanych gałęzi oraz powalonych przez wichury drzew. W nieco mniejszym stopniu strażacy zajmowali się wypompowywaniem wody z zalanych budynków mieszkalnych i gospodarczych.
Skutki załamania pogody były odczuwalne w znacznej części województwa, jednak uderzenie żywiołu nie było równomierne. Najwięcej pracy służby miały w zachodniej i centralnej części regionu. Szczególnie trudna sytuacja panowała w powiatach kościańskim, nowotomyskim, leszczyńskim oraz na terenie powiatu poznańskiego. To właśnie tam wiatr i ulewne deszcze spowodowały największe utrudnienia komunikacyjne i straty w infrastrukturze.
Kto ucierpiał podczas nawałnicy?
Najpoważniejszy incydent związany z przejściem frontu burzowego miał miejsce w Lesznie. Przy ulicy Grunwaldzkiej silny podmuch wiatru powalił rosnące tam drzewo prosto na przechodzącego nastolatka. Młody człowiek został przygnieciony przez masywny pień i doznał bardzo poważnego, otwartego złamania nogi. Służby medyczne natychmiast udzieliły mu pomocy, a zdarzenie to przypomina o ogromnym niebezpieczeństwie przebywania na zewnątrz podczas gwałtownych wichur.
Kolejne bardzo groźne zdarzenie odnotowano na terenie powiatu kościańskiego. W tym przypadku potężne drzewo runęło bezpośrednio na poruszający się po drodze samochód osobowy. Mimo ogromnych zniszczeń pojazdu kobieta podróżująca tym autem miała dużo szczęścia i nie odniosła żadnych obrażeń. Interweniujący strażacy zabezpieczyli miejsce wypadku i przywrócili przejezdność zablokowanego odcinka trasy.