Gdzie uderzą gwałtowne burze z gradem?
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał we wtorek po południu komunikaty dotyczące pierwszego oraz drugiego stopnia zagrożenia burzowego dla kilku regionów. Alert najniższego poziomu obejmuje zachodnią część województwa zachodniopomorskiego oraz północno-wschodni kraniec województwa lubuskiego. Reszta Ziemi Lubuskiej i północno-zachodnia część Dolnego Śląska otrzymały z kolei ostrzeżenie drugiego stopnia. Przechodzącym zjawiskom frontowym będą towarzyszyć bardzo intensywne opady deszczu rzędu od 35 do 55 milimetrów na metr kwadratowy. Tak duże ilości wody w krótkim czasie stanowią podwyższone ryzyko wystąpienia lokalnych zalań i podtopień.
Zgodnie z wydanymi przez synoptyków prognozami wiatr w rejonach objętych alertem drugiego stopnia osiągnie prędkość od 75 do nawet 115 kilometrów na godzinę. Zjawiska konwekcyjne będą wykazywać dużą dynamikę, a lokalnie możliwy jest również niszczycielski opad gradu. Strefa gwałtownych zjawisk atmosferycznych w zachodniej Polsce utrzyma się we wtorek od godziny 15.00 do końca dnia. Specjaliści przypominają, że nagłe porywy i intensywne ulewy stanowią poważne zagrożenie dla mienia oraz bezpieczeństwa komunikacyjnego. Ze względu na ryzyko łamania drzew i uszkodzeń infrastruktury, mieszkańcy powinni w miarę możliwości unikać przebywania na otwartej przestrzeni w trakcie przechodzenia wyładowań.
Kiedy ustąpią najwyższe ostrzeżenia przed upałem?
Falę trudnego do zniesienia gorąca odczują w najbliższym czasie mieszkańcy niemal całego kraju, na co wskazują bardzo zróżnicowane alerty termiczne. Na południu województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, a także w centralno-wschodniej części Pomorza Zachodniego obowiązuje pierwszy stopień ostrzeżenia, gdzie maksymalna temperatura w dzień przekroczy 30 stopni Celsjusza, utrudniając codzienne funkcjonowanie od wtorku od 12.00 do środy do 19.00. Drugi stopień dotyczy całego województwa małopolskiego, kujawsko-pomorskiego, znacznej części lubuskiego, a także południa zachodniopomorskiego, podlaskiego i północy Mazowsza. W tych właśnie regionach termometry pokażą maksymalnie w ciągu dnia od 30 do 34 stopni Celsjusza w cieniu. Noc niestety nie przyniesie pożądanego orzeźwienia, ponieważ temperatura minimalna wyniesie tam od 18 stopni Celsjusza, co określane jest mianem tak zwanej nocy tropikalnej.
Zdecydowanie najbardziej niebezpieczna i obciążająca organizm sytuacja panuje w południowo-wschodniej Polsce, która została objęta najwyższym, trzecim stopniem ostrzeżeń przed falą gorąca. W województwach lubelskim, świętokrzyskim, opolskim, śląskim, małopolskim, podkarpackim, dolnośląskim, łódzkim oraz na południu województwa mazowieckiego i lubuskiego słupki rtęci przekroczą ekstremalną barierę 34 stopni Celsjusza. Alerty drugiego i trzeciego stopnia przed zagrażającą zdrowiu falą upałów potrwają bez przerwy do czwartku do godziny 20.00. Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przypominają, że pierwszy stopień przewiduje zjawiska mogące powodować straty, drugi stopień to pewność ich wystąpienia, natomiast trzeci stopień to ryzyko katastrofalnych szkód oraz bezpośredniego zagrożenia dla ludzkiego życia.