Jaka będzie pogoda w piątek?
Zgodnie z danymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Polska znajduje się pod wpływem zatoki niżowej oraz frontów atmosferycznych, które nadciągają od strony zachodniej. Układy te są ściśle związane z rozległym niżem znad Islandii oraz Morza Północnego, podczas gdy południe Europy pozostaje w zasięgu wyżów. Do kraju napływa obecnie powietrze polarnomorskie, które w północnych regionach charakteryzuje się nieznacznie niższymi wartościami temperatury. Ciśnienie atmosferyczne w Warszawie w południe wyniesie 1001 hPa i będzie systematycznie rosnąć, co może wpływać na odczucia i samopoczucie meteopatów w ciągu całego dnia.
W piątek, 18 września, na przeważającym obszarze kraju wystąpi zachmurzenie umiarkowane i duże, choć na południowym wschodzie i zachodzie pojawią się przejaśnienia. Rano na południu i wschodzie Polski uformują się gęste mgły, które ograniczą widzialność zaledwie do 100 metrów. Głównie na północy i zachodzie synoptycy przewidują przelotne opady deszczu, natomiast na wybrzeżu mogą wystąpić burze z porywami wiatru sięgającymi nawet 60 kilometrów na godzinę. Termometry w najcieplejszym momencie dnia pokażą od 19 do 22 stopni Celsjusza, a w rejonach podgórskich oraz na północnym zachodzie słupki rtęci wskażą około 17 stopni.
Czy weekend przyniesie stabilizację?
W nocy z piątku na sobotę zachmurzenie będzie przeważnie małe i umiarkowane, miejscami duże. Na północy kraju początkowo wystąpią przelotne opady deszczu, które zanikną tuż po północy, ustępując miejsca przejaśnieniom. Temperatura minimalna w nocy wyniesie od 9 do 11 stopni Celsjusza, przy czym w rejonach podgórskich spadnie do 7 stopni. Nad morzem będzie nieco cieplej, bo około 13 stopni. Lokalnie uformują się mgły ograniczające widoczność do 300 metrów, co wymaga szczególnej ostrożności od kierowców podróżujących w godzinach nocnych. Wiatr pozostanie słaby, a nad morzem umiarkowany i porywisty, wiejący z kierunków południowo-zachodnich.
W sobotę, 19 września, aura ulegnie nieznacznej poprawie, a zachmurzenie będzie na ogół małe i umiarkowane. Wyjątkiem będzie Pomorze Zachodnie, gdzie strefa frontowa przyniesie umiarkowane i duże zachmurzenie oraz lokalne opady deszczu. Maksymalna temperatura w kraju osiągnie ponownie od 19 do 22 stopni Celsjusza, zapewniając stosunkowo ciepły początek weekendu. W Warszawie piątek i sobota upłyną pod znakiem temperatury sięgającej 21 stopni Celsjusza przy słabym i umiarkowanym wietrze. Wiatr na północy i zachodzie Polski będzie porywisty, nad morzem osiągając prędkość do 60 kilometrów na godzinę, natomiast w rejonie Karpat pozostanie słaby i zmienny.