Ponad tysiąc interwencji straży pożarnej w Polsce. Gdzie sytuacja jest najtrudniejsza?

W ciągu minionej doby straż pożarna interweniowała 1153 razy z powodu gwałtownych zjawisk pogodowych. Przechodzący przez Polskę aktywny front atmosferyczny przyniósł silne wichury, które wymusiły natychmiastowe działania ratownicze. Mimo groźnej aury straż pożarna nie odnotowała żadnych osób poszkodowanych w wyniku załamania pogody.

Strażacy tnący piłą zwalone drzewo na mokrej ulicy. O akcjach ratunkowych po wichurach przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Strażacy tną powalone drzewo na mokrej ulicy. W tle stoi wóz strażacki na sygnale.

Bilans zniszczeń po przejściu frontu

Minionej doby najwięcej wezwań dotyczyło zachodnich regionów naszego kraju. St. kpt. Wojciech Gralec z Państwowej Straży Pożarnej przekazał, że najtrudniejsza sytuacja panowała w województwie wielkopolskim, gdzie odnotowano około 300 zdarzeń. Poważne utrudnienia wystąpiły również na terenie województwa lubuskiego ze 170 wyjazdami, w zachodniopomorskim, gdzie strażacy interweniowali 162 razy, oraz dolnośląskim z bilansem 124 akcji ratunkowych. Do wczesnych godzin porannych w sobotę służby przyjęły kolejne 66 zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców.

Ratownicy skupiali się przede wszystkim na udrażnianiu dróg oraz zabezpieczaniu mienia. Gwałtowne porywy wiatru łamały grube gałęzie i wyrywały drzewa z korzeniami, blokując lokalne trasy przejazdu i stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla podróżujących. Służby na bieżąco monitorują sytuację meteorologiczną w najbardziej zagrożonych regionach, współpracując z lokalnymi centrami zarządzania kryzysowego.

"W większości interwencje dotyczy usuwania skutków silnego wiatru - wiatrołomów, czyli przewróconych drzew, połamanych gałęzi, które znajdowały się na szlakach komunikacyjnych, jak również zabezpieczenia uszkodzonych obiektów i dachów wskutek silnego wiatru bądź przewracających się drzew. Na chwilę obecną na szczęście nie mamy informacji o osobach poszkodowanych" - powiedział Gralec.

Jakie szkody wyrządziła wichura w Wielkopolsce?

Województwo wielkopolskie poniosło wyjątkowo duże straty materialne związane z uderzeniem wiatru. Rzecznik tamtejszych strażaków asp. Martin Halasz wskazał powiat gnieźnieński jako najbardziej dotknięty skutkami wichur, z ponad 50 odnotowanymi wyjazdami ratunkowymi do różnych incydentów. W powiecie poznańskim służby interweniowały blisko 40 razy, natomiast w powiecie obornickim licznik zatrzymał się na prawie 30 akcjach. Zniszczenia dotyczyły w głównej mierze prywatnych posesji oraz infrastruktury mieszkalnej.

Strażacy musieli także pilnie zabezpieczać zerwane poszycia dachowe w rejonie obornickim oraz kolskim. W miejscowości Rogalin potężne drzewo przygniotło samochód osobowy i doprowadziło do zerwania napowietrznej linii energetycznej. Podobne dramatyczne sceny miały miejsce w samym Gnieźnie oraz na terenie powiatu średzkiego, gdzie pochylona brzoza niebezpiecznie oparła się o ścianę szczytową pobliskiego domu.

"Prowadziliśmy głównie dwa typy działań: zabezpieczenie uszkodzonych budynków oraz usuwanie powalonych drzew. Najbardziej ucierpiała gmina Kłecko w powiecie gnieźnieńskim. W samym Kłecku wiatr zerwał między innymi dach z przybudówki domu mieszkalnego i dach ze stodoły. Powalone drzewo runęło na samochód i budynek mieszkalny, niszcząc dwa kominy" – podał asp. Martin Halasz.

Kolejne ostrzeżenia meteorologiczne dla połowy kraju

Na północy Polski, szczególnie na Pomorzu, sytuacja w minionych godzinach również była bardzo dynamiczna. Od piątkowego do sobotniego poranka lokalna straż pożarna interweniowała tam 48 razy, zajmując się zalaniami i wiatrołomami. Najwięcej zdarzeń udokumentowano w powiecie gdańskim, kartuskim, nowodworskim oraz w obrębie samego Gdańska. Błyskawiczne usuwanie połamanych konarów z głównych ciągów komunikacyjnych stanowiło priorytet dla miejscowych jednostek ratowniczo-gaśniczych.

Zaktualizowane prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej nakazują zachowanie szczególnej ostrożności. Dla dziewięciu województw wydano alerty pierwszego stopnia przed burzami, a w dwóch regionach wciąż obowiązują ostrzeżenia przed silnym wiatrem. Zagrożenie obejmuje między innymi Pomorze, Wielkopolskę, Mazowsze i Podlasie, gdzie spodziewane są ulewne opady deszczu rzędu od 20 do 35 mm oraz porywy wiatru osiągające nawet 85 km/h. Synoptycy nie wykluczają też lokalnych opadów gradu na wspomnianym obszarze.

Rolki