Spis treści
Upały i niebezpieczne burze na przeważającym obszarze
Sobotni dzień w wielu regionach Polski będzie wyjątkowo gorący, z widocznym podziałem temperatury. Najwyższe wartości wskażą termometry na południowym wschodzie kraju, osiągając 36-37 st. C na Podkarpaciu. Na południowym Mazowszu będzie od 35 do 36 st. C, a w Małopolsce do 34 st. C.
Znacznie chłodniej będzie na zachodzie i północy Polski, gdzie słupki rtęci pokażą od 24 do 26 st. C, a na Suwalszczyźnie i Warmii oraz Mazurach do 27 st. C. Od Dolnego Śląska przez Wielkopolskę, po Podlasie prognozowane są przelotne opady i burze, którym towarzyszyć będą silne porywy wiatru do 110 km/h.
Gdzie czeka nas noc tropikalna?
Najbliższa noc przyniesie brak opadów tylko na zachodzie kraju, gdzie pojawią się jednak mgły ograniczające widzialność do 300 m. Na Mazowszu spadnie do 25 mm deszczu, na Podlasiu do 30 mm, a na Lubelszczyźnie do 20 mm. Temperatury spadną od 10-11 st. C na zachodzie do około 18 st. C w stolicy.
Szczególnie uciążliwe warunki panować będą na południowym wschodzie, z temperaturami od 18 do 20 st. C. Zjawisko nocy tropikalnej, utrudniającej komfortowy wypoczynek po upalnym dniu, wystąpi w Małopolsce, na Podkarpaciu i na Mazowszu.
W niedzielę nastąpi chwilowe ochłodzenie przed upalnym tygodniem - powiedział synoptyk IMGW Michał Ogrodnik.
Niedzielne uspokojenie i początek fali gorąca
W niedzielę przeważająca część kraju doświadczy umiarkowanego zachmurzenia i spadku temperatury. Na południu i południowym wschodzie kraju mogą pojawić się burze, jednak o znacznie mniejszej intensywności, z opadami do 20 mm i porywami wiatru do 60 km/h. Termometry wskażą od 21 st. C na północy do 30 st. C na południowym wschodzie.
Noc z niedzieli na poniedziałek upłynie na ogół spokojnie, choć na południowym wschodzie znów odnotowana zostanie noc tropikalna, z temperaturą sięgającą 19 st. C. Według ekspertów IMGW od poniedziałku powróci fala upałów, która osiągnie szczyt w środę i czwartek, z temperaturami rzędu 38 st. C.