Niżówka hydrogeologiczna w Polsce. Kto straci dostęp do wody

Państwowy Instytut Geologiczny ogłosił, że niżówka hydrogeologiczna utrzyma się w większości kraju przez cały sierpień. Ta sama niżówka hydrogeologiczna powoduje utrzymanie stanu zagrożenia dla piętnastu województw. Długotrwały deficyt opadów sprawia, że rośnie ryzyko wysychania płytkich studni i lokalnych rzek.

Mężczyzna zagląda do wyschniętej studni na popękanej ziemi. O skutkach niżówki hydrogeologicznej przeczytasz w Radiu Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna w ubraniu roboczym zagląda do wyschniętej studni na popękanym polu o zachodzie słońca.

Gdzie wprowadzono stan zagrożenia hydrogeologicznego

W środę, 29 lipca 2026 roku, Państwowy Instytut Geologiczny poinformował o przedłużeniu alertów na cały zbliżający się miesiąc. Ostrzeżenie przed zjawiskiem będzie obowiązywać od 1 do 31 sierpnia. Stan zagrożenia hydrogeologicznego obejmuje aż piętnaście województw: mazowieckie, dolnośląskie, kujawsko-pomorskie, lubelskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, opolskie, podkarpackie, podlaskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, wielkopolskie oraz zachodniopomorskie. Decyzja ekspertów jest bezpośrednią konsekwencją długotrwałego braku zasilania warstw wodonośnych, co obserwowano już nieprzerwanie od maja, poprzez czerwiec i cały lipiec.

Brak odpowiedniej ilości opadów atmosferycznych w połączeniu z wysokimi temperaturami znacząco ogranicza proces infiltracji, czyli wsiąkania wody deszczowej w głąb profilu glebowego. Zjawisko to pogłębia się wskutek intensywnego parowania terenowego, które latem osiąga najwyższe wartości. Systematyczny spadek poziomu wód gruntowych powoduje stopniowe wyczerpywanie się podziemnych zasobów, które stanowią główne źródło zaopatrzenia dla wielu lokalnych ujęć. Zmniejszona retencja wód podziemnych przekłada się również bezpośrednio na drastyczny spadek przepływów w rzekach oraz obniżanie się lustra wody w mniejszych jeziorach.

Czym skutkuje letnia niżówka hydrogeologiczna?

Zjawisko to polega na długotrwałym i systematycznym obniżaniu się zwierciadła płytkich wód gruntowych poniżej wieloletnich średnich stadiów. W warunkach polskiego klimatu proces ten występuje najczęściej w okresie letnim oraz jesiennym, gdy parowanie znacznie przewyższa sumy opadów atmosferycznych. Najpoważniejszym skutkiem trwającej suszy hydrogeologicznej są bezpośrednie utrudnienia w poborze wody z płytkich ujęć i studni, które mogą niemal całkowicie wyschnąć. Warto zaznaczyć, że zimą deficyt ten wynika m.in. z braku pokrywy śnieżnej, ponieważ to jej powolne topnienie gwarantuje optymalne zasilanie podziemnych cieków wodnych.

Wygasanie naturalnych źródeł oraz wysychanie mniejszych strumieni to kolejne namacalne dowody postępującej degradacji zasobów wodnych w regionach objętych alertem. Gospodarstwa domowe oraz zakłady, które opierają swoje funkcjonowanie na indywidualnych ujęciach wód podziemnych, są najbardziej narażone na braki w dostawach. Odbudowa uszczuplonych rezerwuarów wód podziemnych to proces niezwykle długotrwały, który wymaga wielotygodniowych, spokojnych opadów deszczu o umiarkowanym natężeniu. Gwałtowne letnie ulewy nie poprawiają trwale sytuacji, ponieważ woda spływa szybko po powierzchni gruntu bezpośrednio do rzek, nie zdążając wsiąknąć w glebę.