Burze i opady deszczu uderzą w część kraju. Sprawdź gdzie aura będzie najgroźniejsza

Burze i opady deszczu zdominują pogodę w Polsce podczas najbliższych kilkudziesięciu godzin. Synoptycy ostrzegają, że najtrudniejsza sytuacja wystąpi w regionach północnych i wschodnich. Gdzie uderzą najsilniejsze burze i opady deszczu, a kto będzie mógł liczyć na słoneczną aurę?

Burze i opady deszczu ude.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Osoba w deszczu walczy z wygiętym przez wiatr czarnym parasolem na mokrej ulicy z jadącym tramwajem.

Gwałtowne burze i intensywne opady deszczu nadciągają nad Polskę

Obecna sytuacja meteorologiczna w naszym kraju jest całkowicie kształtowana przez rozległy układ niskiego ciśnienia. Główny ośrodek tego niżu ulokował się bezpośrednio nad Morzem Bałtyckim, warunkując przebieg procesów atmosferycznych. To właśnie on ściąga do północnej części państwa chłodne masy powietrza pochodzenia polarno-morskiego. W konsekwencji napływu tych wilgotnych mas powietrza należy przygotować się na dominację dużego zachmurzenia na przeważającym obszarze. Zdecydowanie najwięcej słońca i przejaśnień doświadczą mieszkańcy południowej Polski, gdzie wpływ bałtyckiego ośrodka niskiego ciśnienia będzie zauważalnie słabszy.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej natychmiast wydał stosowne alerty pierwszego stopnia dla północnych regionów, które pozostają w mocy do godziny 23:00. Ostrzeżenia te obejmują zjawiska burzowe, w trakcie których może spaść nawet do 30 litrów wody na metr kwadratowy, a lokalnie pojawi się również grad. Dodatkowym zagrożeniem dla infrastruktury i bezpośredniego bezpieczeństwa przebywających tam mieszkańców będą gwałtowne porywy wiatru osiągające prędkość do 75 kilometrów na godzinę. Ponadto wydano alerty przed silnym wiatrem zachodnim dla strefy nadmorskiej na wschodzie województwa zachodniopomorskiego i zachodzie pomorskiego, obowiązujące do godziny 19:00. Z powodu tych trudnych warunków na północy termometry wskażą zaledwie 13 stopni Celsjusza, podczas gdy południe i zachód odnotują maksymalnie do 20 stopni Celsjusza.

- Obszarem, na którym ich nie prognozujemy, to tylko zachodnia i południowo-zachodnia część kraju. Najwięcej tych burz i najintensywniejszych opadów deszczu spodziewamy się w województwach północnych - poinformował Makarewicz.

Kiedy pogoda w Polsce ulegnie widocznej poprawie?

Najbliższa noc przyniesie zauważalne uspokojenie aury przede wszystkim w południowych i zachodnich województwach państwa. W tych częściach terytorium niebo zacznie się wyraźnie przecierać i synoptycy nie przewidują tam wystąpienia jakichkolwiek opadów. Niestety, północny wschód wciąż będzie borykał się z deszczową i burzową aurą, choć zjawiska te zaczną powoli tracić na swojej intensywności. Utrzymujący się chłód sprawi, że słupki rtęci w niemal całym kraju spadną do poziomu od 8 do 12 stopni Celsjusza, co będzie wyraźnie odczuwalne dla organizmu. Nad samym Morzem Bałtyckim temperatura minimalna wyniesie nieco więcej, bo około 13 stopni Celsjusza, a przelotne deszcze mogą nadal występować w centrum oraz na wschodzie.

Wtorek ponownie podzieli nasz kraj na dwie zróżnicowane strefy pod względem panujących warunków termicznych i opadowych. Mieszkańcy zachodnich i południowych regionów znów będą mogli cieszyć się najwyższymi temperaturami sięgającymi 23 stopni Celsjusza oraz największą ilością bezchmurnego nieba. Sytuacja drastycznie zmieni się jednak w miarę przemieszczania się w kierunku województw północno-wschodnich. Te chłodniejsze obszary będą narażone na kolejne wyładowania atmosferyczne z sumami opadów dochodzącymi do 20 milimetrów i silnymi podmuchami do 70 kilometrów na godzinę. Temperatura w tym rejonie wyniesie zaledwie około 16 stopni Celsjusza, w centrum odnotujemy od 17 do 19 stopni Celsjusza, a kolejna noc przyniesie spadki poniżej 10 stopni Celsjusza na przeważającym obszarze.

- Będą to opady przelotne, ale pogoda będzie się stopniowo poprawiała - prognozuje synoptyk IMGW.