Zdaniem analityków portalu e-petrol.pl od 25 stycznia do 1 lutego 2026 r. średnie ceny paliw mogą utrzymać się w niewielkim przedziale wahań:
- litr Pb98 może kosztować 6,40-6,52 zł,
- Pb95 między 5,59 a 5,71 zł,
- ON w przedziale 5,97-6,09 zł,
- LPG od 2,66 do 2,72 zł.
„Oznacza to, że rynek detaliczny paliw pozostanie stosunkowo stabilny - nawet mimo burzliwych zawirowań na globalnych rynkach. Wprawdzie na polskich stacjach ceny nie zmieniają się znacząco, ale globalna polityka niejednokrotnie w ostatnich dniach zahaczała o sprawy istotne dla rynku naftowego, a to może okazać się ważne dla tankujących” - stwierdzili eksperci.
Zwrócili uwagę, że w ostatnich tygodniach ceny paliw na stacjach utrzymują się na stabilnym poziomie. Dodali, że w mijającym tygodniu średnie ceny paliw wynosiły: Pb98 – 6,44 zł/l, Pb95 – 5,64 zł/l, olej napędowy – 5,98 zł/l, autogaz – 2,68 zł/l. To nieznaczny spadek w porównaniu z poprzednim notowaniem.
Wzrost cen hurtowych paliw
Zaznaczyli jednak, że w ostatnich dniach obserwują wyraźny wzrost cen hurtowych paliw na rynku krajowym. Portal wskazał, że według danych z piątku benzyna Pb98 kosztuje 4760 zł/m sześc., co oznacza wzrost o 36 zł w porównaniu z ostatnią sobotą. Benzyna Pb95 podrożała o 37 zł/m sześc., do 4289 zł/m sześc. Na rynku oleju napędowego zmiana jest jeszcze bardziej zauważalna: cena ON wzrosła o 55 zł/m sześc., osiągając 4586 zł/m sześc., natomiast olej opałowy podrożał o 50 zł/m sześc., do 3395 zł/m sześc.
Światowe zawirowanie wpływają na rynek ropy
W ocenie analityków „chaotyczna” polityka Donalda Trumpa przełożyła się w ostatnich dniach na podwyższoną zmienność notowań ropy.
Zauważyli, że cena surowca na giełdzie w Londynie przez większą część mijającego tygodnia pozostawała w wąskim paśmie 64-65 dolarów, ale następowały częste i dynamiczne zmiany kierunku jej notowań. „W piątkowe przedpołudnie baryłka ropy Brent odrabia starty z poprzedniego dnia, kierując się w stronę 65 dolarów” - przekazali eksperci.
Jak stwierdzili, „po uprowadzeniu przywódcy Wenezueli na celowniku amerykańskiego prezydenta” znalazł się Iran i obawy związane ze zbrojną interwencją w tym kraju napędzały przez chwilę wzrost cen surowca. „Wygasające lokalne protesty społeczne oddaliły to ryzyko, ale Donald Trump wrócił do pomysłu przejęcia Grenlandii, powodując poważne napięcia w relacjach z transatlantyckim sojusznikami” - przypomnieli eksperci.
W opinii analityków przestrzeń do zwyżek cen ropy naftowej „ograniczają rynkowe fundamenty”. „Choć tu pojawiają się optymistyczne sygnały, jak podniesione w ostatnich dniach przez Międzynarodową Agencję Energetyczną prognozy zapotrzebowania na produkty naftowe” - podsumowali.
Źródło: PAP, e-petrol.pl
Premiera w Berlinie: oficjalna prezentacja Audi Revolut F1 Team: