Masz przydomową studnię? Rząd może szykować nowy obowiązek. Posłowie pytają o koszty

Grupa posłów zaniepokojona sygnałami od mieszkańców pyta Ministerstwo Infrastruktury o plany wprowadzenia obowiązkowej ewidencji przydomowych studni. Obywatele, zwłaszcza z terenów wiejskich, obawiają się dodatkowych kosztów, opłat, a nawet limitów w poborze wody. W interpelacji skierowanej do resortu padło kilkanaście szczegółowych pytań.

Metalowa pokrywa przydomowej studni na trawniku otoczona kamieniami. O planach rządu na ewidencję studni przeczytasz na Eska.
Autor: Andrzej Szandomirski Teren wokół studni powinien być ukształtowany ze spadkiem na zewnątrz i utwardzony
  • Posłowie dopytują, czy obowiązek rejestracji obejmie również stare studnie, które do tej pory nie wymagały żadnych zgłoszeń.
  • Jednym z kluczowych pytań jest to, czy właściciele nieruchomości będą musieli ponosić koszty związane z ewidencją i czy rząd planuje wprowadzić opłaty za korzystanie z własnej wody.
  • Wątpliwości budzi również przyszłość korzystania z własnych ujęć, dlatego parlamentarzyści pytają o ewentualne limity poboru wody i dodatkowe obowiązki sprawozdawcze.

Niepokojące sygnały od mieszkańców. Posłowie interweniują w sprawie studni

Grupa posłów, w skład której wchodzą m.in. Wioletta Maria Kulpa, Bogumiła Olbryś, Lidia Czechak i Robert Warwas, skierowała do ministra infrastruktury interpelację w sprawie planów ewidencjonowania przydomowych studni o głębokości do 30 metrów. Jak wskazują parlamentarzyści, do ich biur docierają liczne sygnały od zaniepokojonych obywateli, którzy obawiają się konsekwencji zapowiadanych zmian.

Według autorów interpelacji problem dotyczy przede wszystkim mieszkańców terenów wiejskich, dla których własne ujęcie wody jest często jedynym źródłem zaopatrzenia. Studnie służą nie tylko do celów bytowych, ale także do prowadzenia gospodarstw rolnych czy nawadniania upraw. Brak jednoznacznych informacji ze strony rządu potęguje niepokój związany z możliwymi nowymi obowiązkami.

Czy rząd planuje nowe opłaty? Parlamentarzyści pytają o koszty i zakres ewidencji

W interpelacji posłowie zadają konkretne pytania dotyczące finansowych aspektów ewentualnych zmian. Chcą wiedzieć, czy właściciele studni będą zobowiązani do poniesienia jakichkolwiek kosztów związanych z ich zgłoszeniem lub legalizacją. Pytają również wprost, czy planowane jest wprowadzenie opłat za korzystanie z przydomowych studni w ramach zwykłego korzystania z wód.

Wątpliwości budzi także sam mechanizm ewidencji. Parlamentarzyści dopytują, który organ będzie odpowiedzialny za prowadzenie rejestru, jakie dane będą w nim gromadzone oraz czy obowiązek zgłoszenia obejmie również studnie wykonane wiele lat temu, które do tej pory nie podlegały żadnej rejestracji.

Limity na wodę z własnej studni? Posłowie domagają się jasnych deklaracji

Jedną z największych obaw mieszkańców, na którą zwracają uwagę posłowie, jest możliwość wprowadzenia ograniczeń w korzystaniu z własnych ujęć wody. Dlatego w interpelacji pojawiło się pytanie, czy rząd rozważa w przyszłości wprowadzenie limitów poboru wody z takich studni lub nałożenie na ich właścicieli dodatkowych obowiązków sprawozdawczych.

Autorzy pisma chcą również wiedzieć, czy przed przygotowaniem projektowanych rozwiązań przeprowadzono konsultacje z organizacjami rolniczymi i samorządami. Pytają także, czy ministerstwo analizowało wpływ planowanych regulacji na gospodarstwa domowe, dla których własna studnia jest jedynym źródłem zaopatrzenia w wodę.

W podsumowaniu interpelacji posłowie zwrócili się z prośbą o szczegółowe przedstawienie stanowiska ministerstwa oraz informacji o aktualnym stanie prac legislacyjnych. Pytają również o szacunkową liczbę właścicieli studni, których mogą objąć zmiany, oraz o sposób, w jaki rząd zamierza informować obywateli o ewentualnych nowych obowiązkach.

Trzeba uporządkować przepisy prawne!