- Ceniony przez pacjentki oddział położniczy w Brzezinach ma zostać zlikwidowany, co wywołało protesty i niezrozumienie.
- Poseł pyta, czy za decyzją stoją ministerialne wytyczne dotyczące minimalnej liczby porodów, by oddział był rentowny.
- Sprawa rzuca światło na problem zamykania porodówek w całej Polsce i jego możliwy wpływ na demografię.
Szokująca decyzja w Brzezinach. „Porodówka należy do jednych z najlepszych”
Powiatowe Centrum Zdrowia w Brzezinach podjęło decyzję o likwidacji oddziału położniczego od maja. Jak wskazuje w swojej interpelacji poseł Tomasz Trela, informacja ta zszokowała zarówno pracowników, jak i mieszkanki powiatu brzezińskiego oraz innych miejscowości województwa łódzkiego.
Według parlamentarzysty, porodówka w Brzezinach cieszy się znakomitą opinią i należy do najlepszych w kraju. Pacjentki chętnie wybierały to miejsce do porodu, ponieważ czuły się tam zaopiekowane i bezpieczne, chwaląc atmosferę oraz personel, do którego kwalifikacji nikt nie miał zastrzeżeń.
Polecany artykuł:
Poseł pyta o „standard 700 porodów” i ofiary tabelek w Excelu
Oficjalnie władze powiatu tłumaczą decyzję malejącą liczbą urodzeń i niżem demograficznym. Argumentują też, że im mniej porodów, tym większe zagrożenie dla pacjentek, ponieważ personel traci praktykę. Jednak zdaniem posła Tadeusza Treli, te wyjaśnienia są enigmatyczne i niezrozumiałe w kontekście wysokiej renomy oddziału.
W interpelacji pojawia się sugestia, że prawdziwym powodem mogą być finanse. Poseł wskazuje, że według uzyskanych przez niego informacji, resort zdrowia mógł wyznaczyć nieoficjalny standard opłacalności na poziomie 700 porodów rocznie. „Wygląda na to, że szpital w Brzezinach jest kolejną »ofiarą« tabelek w Excelu” – pisze poseł, dodając, że podobne decyzje zapadają w innych miastach, nie licząc się z opiniami przyszłych matek.
Jaka jest skala problemu? Pytania o przyszłość oddziałów w całej Polsce
Poseł, interweniując w imieniu kobiet i pracowników szpitala, skierował do ministry zdrowia serię pytań, które mają wyjaśnić nie tylko sytuację w Brzezinach, ale też skalę problemu w całym kraju. Chce wiedzieć, czy ministerstwo zna sprawę brzezińskiego szpitala i czy zamierza podjąć w niej interwencję.
Parlamentarzysta pyta również wprost, czy standard 700 porodów rocznie jest oficjalną wytyczną resortu. W interpelacji zawarto także pytania o to, ile oddziałów położniczych zlikwidowano w tym roku, w jakich miastach, oraz czy ministerstwo monitoruje dostępność i jakość usług na pozostałych oddziałach.
- "Czy nie sądzi Pani, że likwidacja cenionych przez kobiety porodówek pogłębi jeszcze niż demograficzny, z którym się zmagamy?" - pyta ministra w swojej interpelacji poseł Tomasz Trela.